Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pozostałe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pozostałe. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 lipca 2026

Podsumowanie 6 i 7 dnia Mistrzostw Świata w Futsalu - Dziewczyny lubią brąz

 Piękny to był turniej - wzruszający, intensywny, dynamiczny, i w aurze serdeczności. Przyjemnie relacjonowało się konkurs w futsalu - zagrało niemal wszystko. Polska reprezentacja imponowała w fazie grupowej, a później w strefie medalowej. Sam turniej uważam za wyśmienity - życzliwych emocji nie brakowało, dlatego nie żałuję, że miałem możliwość być częścią tego programu. Od pierwszego dnia wiadomym było, że jedziemy po medale. Możecie się kłócić, i wypominać, że Polska nie potrafi grać w piłkę, ale na hali zaprezentowali bardzo dobry kawałek futbolu. Mecze jaśniały odwagą oraz wiarą w zespół. Jedynie potwierdził się fakt, że Brazylia i Portugalia, czyli faworyci zdominowali to widowisko. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni zakwalifikowali się do finału tych rozgrywek na hali Znicz Pruszków. 

niedziela, 5 lipca 2026

Krótkie podsumowanie 5 dnia Mistrzostw Świata w Futsalu - Ruszyły ćwierćfinały!

 Kto zdobędzie puchar? Zastanawiają się kibice, a prawda jest taka, że każdy chce wygrać bez względu na narodowość. Witamy po krótkiej przerwie od piłki, bo panowie wracają na halę, żeby zaserwować nowy rozdział w historii. Po intensywnej fazie grupowej nastały prawdziwe walki gladiatorów - osiem drużyn, które wierzą w medale. Niestety, ale część zespołów nie dotrwa do finału, a na niespodzianki warto czekać. Turniej potwierdził, że faworyci są w swoim żywiole, i demolują kolejnych rywali. Gdzieś w tle pojawiła się rywalizacja o 9 miejsce - to jedyne mistrzostwa, jakie znam, gdzie drużyny grają dodatkowe mecze, żeby zyskać tytuł dziewiątej drużyny turnieju. Nie będę skupiał się na zespołach, które odpadły w walce o medale, natomiast skubnę lakoniczny komentarz, bo nie omieszkam tego pominąć. 

sobota, 4 lipca 2026

Krótkie podsumowanie 3 dnia Mistrzostw Świata w Futsalu - Podsumowanie fazy grupowej

 Po trzeciej kolejce znamy wszystkich uczestników mających szansę na puchar. Rozgrywki się rozkręcają, a panowie mają dzień wolny od piłki (ćwierćfinały startują w niedzielę). Zanim jednak poznamy pary najlepszej ,,ósemki'' chciałbym zrobić drobne podsumowanie, jakie mecze uważam za najbardziej emocjonujące, kto rozczarował z całego przebiegu wydarzeń, a kogo mi będzie brakowało w dalszej fazie turnieju. W tym turnieju - tylko Izrael i USA pokazały mizerny futsal, pozostali mogą czuć odrobinę satysfakcji, jak Cypr, że grali do końca o wyjście z grupy A. Jestem trochę rozczarowany, że nie ma żadnej sensacji w fazie pucharowej - faworyci grają dalej, a turniej przebiega bez większych zaskoczeń. Z drugiej strony - turniej się rozkręci, bo na placu boju pozostali najtwardsi zawodnicy. Lecimy z tematem, i zamknijmy tę fazę grupową. 

piątek, 3 lipca 2026

Krótkie podsumowanie 2 dnia Mistrzostw Świata w Futsalu - Zacięty bój w rywalizacji.

 Drugi dzień wyłonił pierwszych ćwierćfinalistów, a jednakowo padły pierwsze remisy w zaciętych pojedynkach. Drużyny grały równiejszy futbol na hali. Jednakże poziom gry jest nierówny - część zespołów poniżej przeciętnej, jak Izrael, który stracił najwięcej bramek na tych studenckich mistrzostwach. Spodziewałem się więcej klasy od najlepszych reprezentacji, ale zawiodły w drugiej fazie. Póki co - nie ma większych niespodzianek, i nadal czekam, aż faworyt przegra w zestawieniu ze ,,słabszymi'' drużynami. Piłka halowa jednak, sama w sobie, ma potencjał, bo jest dynamiczna, bramki padają częściej niż na dużych boiskach. I więcej się dzieje, niż w tradycyjnych mistrzostwach w piłce nożnej. Dobrze się to ogląda, i jeszcze lepiej śledzi. Nie ma narzekania, i marudzenia, że ktoś jest gorszy. Atmosfera jest lekka, bo nie ma dużo kibiców na siedzeniach, a kameralność ma swój urok. 

czwartek, 2 lipca 2026

Krótkie podsumowanie 1 dnia Mistrzostw Świata w Futsalu - Szokujący początek turnieju

 Z racji, że jestem dosyć zaangażowany w widowisko piłkarskie na hali - postanowiłem zrobić krótki przewodnik, kto zaskoczył, a kto dał plamę na pierwszym meczu w Warszawie. Jako gospodarze turnieju zdaliśmy egzamin jako organizatorzy - wszystko hula bez zarzutów. W atmosferze przyjaźni oglądaliśmy inaugurację każdej reprezentacji na tym ,,mundialu''. Brazylia czy Portugalia przyjechała do Polski w roli faworytów, ale nie zapominajmy, że inne drużyny chcą się pokazać z najlepszej strony. Nie wolno nikogo skreślać, jak mawia klasyk - mecze same się nie wygrają. Oczywiście, jestem kibicem polskiej reprezentacji, więc najbardziej interesowało mnie spotkanie z Cyprem, ale do tego dojdziemy później, bo na początku turnieju padł sensacyjny wynik!

piątek, 26 czerwca 2026

10 świetnych kart dla początkujących graczy YUGIOH, jeśli kogoś to interesuje + Kilka słów o rzeczach pobocznych

 To ostatni wpis (w tym roku) na temat Yugioh, bo zrobię się monotonny. Kiedy w kinie zaczyna się letnia posucha, piłkarski mundial jest najmniej interesujący w historii, choć kibicuję Ekwadorowi, Brazylii i Maroko, żeby zaszli daleko w turnieju, to nie oglądam meczy regularnie, ponieważ bardziej oczekuje na Akademickie Mistrzostwa Świata w Futsalu w Polsce, które odbędą się 30 czerwca w Warszawie (mecze od 1 do 7 lipca). Jestem ciekawy, jak poradzą sobie nasi panowie, gdy zmierzą się w grupie z Czechami, Cyprem oraz Kostaryką. Na Mistrzostwach pojawią się również Brazylijczycy, Portugalia, Nowa Zelandia, czy Liban. Czekam na to wydarzenie bardziej niż na Mistrzostwa Świata na zachodzie w piłce nożnej, które trwają przez miesiąc. Dajcie znać, czy wybieracie się na to wydarzenie do Warszawy? Bilety są tanie, bo kosztują ledwo ponad 20 zł za występy w grupie.

środa, 20 maja 2026

Osiem miesięcy z grą Yugioh! Duel Links - Czyli o tym, jak nie warto grać z innymi

 

Foto. Konami

Choć w listopadzie (2025 r.) opisywałem moje wrażenia z mobilnej wersji gry karcianej - po ponad półrocznej zabawie zaczynam wierzyć, że jestem coraz bardziej poirytowany tą serią, a w szczególności rywalizacją. Od kiedy odblokowałem wszystkie dostępne postaci - mogłem robić co chciałem. Tysiące kart w zestawie, układanie talii pod ulubione potwory, i jakaś nadzieja, że warto poświęcać czas Yugioh. Niestety, ale będzie to wpis rozgoryczenia i rozczarowania. Z każdym upływającym miesiącem tracę ochotę na pojedynki, bo przeciwni gracze są opresyjni i małostkowi. Jaki jest sens zabawy, kiedy zawodnik w drugiej turze rozkłada cię na łopatki oraz demoluje bez kontry? Co to za logika gier wideo, że możesz usuwać karty z planszy i zablokować ruchy kolegi? Współczesny Yugioh to żart - niesmaczny i obrzydliwy. Gracze w pierwszych turach wystawiają tak mocne karty, że cała zabawa przypomina ustawiony pogrzeb. Zamiast radości - przykre oczekiwanie, kto wystawi więcej potworów na planszy i zmiecie cię w drugiej turze bez szansy na uniknięcie porażki. Zaczynam rozumieć, dlaczego w Internecie opinia o graczach Yugioh jest negatywna, ale zamiast atakować graczy - wolałbym zaatakować to, dlaczego Yugioh jest do bani! 

sobota, 16 maja 2026

Powód, dlaczego nie ma nowych wpisów na blogu

 Ostatnie tygodnie przeżywałem w lekkim zamgleniu. Uszkodziłem sobie prawe oko metalitycznym przedmiotem i musiałem udać się do szpitala. Obecnie jestem po zabiegu oraz zaczynam dochodzić do siebie. Wciąż nie wiem, kiedy przestanę odczuwać dyskomfort w rogówce. Proszę nie martwić się o stan zdrowia, bo będę widział - uniknąłem najgorszego, jak tylko odzyskam równowagę powrócę do pisania. To jeden z powodów, dlaczego nie ma nowych wpisów. Po drugie - jestem osłabiony, zdezorientowany całym zamieszaniem, który wywołał niefortunny wypadek przy pracy. Także, dopóki nie wyzdrowieję, raczej nie pojawią się nowe teksty. Uzbrójcie się w cierpliwość i wszystkiego dobrego. 


Do kiedyś tam, mam nadzieję że niedługo wrócę do swojej codziennej rutyny.

poniedziałek, 12 stycznia 2026

Kilka słów o Złotych Globach, i dlaczego nagrody przestały mieć znaczenie

 


Spoglądając na galę, i to, kogo podziwiają panowie z jury - stwierdziłem, że nawet towarzystwo filmowe odmawia propozycji oglądania pozytywnych filmów, które stałyby się nagrodą dla publiczności, a nie serią wyuzdanych kabaretów dla zepsutej elity. Nie dość, że Złote Globy zaproponowały kandydaturę na wąskie grono filmowców, to próbuje przekonać widzów, że nie istnieje kino poza mainstreamem. To dużo świadczy o ich niekompetencji. Udają, że uczestniczę na międzynarodowym konkursie filmowym. Choć od dawna nie sprawdzałem (nie sprawdzam), kto dzieli się statuetkami na rozdaniu nagród - ponownie jestem świadkiem upadającego splendoru jakiejkolwiek gali filmowej. 

piątek, 9 stycznia 2026

UWAGA! Ważny komunikat

 Chwilowo mam kłopot z zalogowaniem się na konto przez komputer, więc kontaktuje się w formie telefonicznej wymiany. Mam nadzieję, że niebawem naprawię usterkę i będę mógł kontynuować swoją pracę. Jednakże - mam przygotowaną recenzję filmową, także ją opublikowałem bez żadnych zdjęć. Pojawią się wówczas, gdy będę miał możliwość je udostępnić. Przekonałem się, że pisanie recenzji na telefonie jest pracochłonne i zbyt męczące. Nie chciałem zwlekać, więc publikuję, co mogę. Pomimo drobnych problemów technicznych nie chciałbym zostawiać bloga bez treści, więc działam, na ile mogę sobie pozwolić. Trzymajcie kciuki, żebym mógł to naprawić! Do następnego, i pozdrawiam.

czwartek, 1 stycznia 2026

Dlaczego współczesne kobiety nie rozumieją mężczyzn?

 Choć na moim kanale skupiam się na kinematografii, to ze względu na Nowy Rok - postanowiłem napisać o czymś, co odchodzi od regularnego tematu, bo uważam, że związki damsko-męskie są ważniejsze, niż jakieś obrazki wyświetlane w kinie. Wiele rzeczy, jakie przytoczę, mogą wydawać się kontrowersyjne, ale proszę pamiętać, że piszę w roli doświadczonego mężczyzny, który przeżył wiele zawodów miłosnych, który spotkał setki kobiet, z którymi budowałem relacje przez dekady. Choć dla niektórych może wydawać się to śmieszne, albo nierealne - zdążyłem zaprzyjaźnić się z dziewczętami, z którymi mam kontakt od ponad dziesięciu lat! Jakkolwiek trudno to potwierdzić, bo musiałyby to udokumentować - uważam że jestem żywym dowodem na to, że przyjaźń między kobietą, a mężczyzną istnieje (i tak, nie ma w tym żadnego podtekstu seksualnego, jedynie w żartach, lub w osobistych wynurzeniach, gdy dwoje ludzi może rozmawiać o seksie, swobodnie oraz bez żadnych uprzedzeń). Wielu mężczyzn tego nie zrozumie, jeśli sami nie mieli takich kontaktów. Wiele kobiet nie zdaje sobie sprawy, jaką przyjemność sprawiają, kiedy są dotykane. Miękka, jedwabna skóra kobiet sprawia rozkosz, wasze receptory w dłoniach wprawiają w relaks. Zawsze uważałem, że dziewczęta są rozemocjonowane. Ponosi je feeria uczuć, seria stanów emocjonalnych, które same nie potrafią nazwać, choć doskonale wiem, że potrafią w jednej chwili histeryzować, by za chwilę skakać z radości. 

piątek, 26 grudnia 2025

Najbardziej oczekiwane premiery 2026 r. - Kto zaskoczy, a kto przyjdzie z niczym?

 2025 r. uznaję otwarcie za zamknięty, więc mogę skupić się na przyszłości, lub na przyszłych wydarzeniach. W polskich kinach pojawią się tytuły, które miałem przyjemność zobaczyć wcześniej, jak ,,Bez wyjścia'' (koreańską czarną komedię o bezrobotnym ojcu uwikłanym w gospodarczą pogoń za dobrobytem) czy ,,Anzu - Kot duch'' (animację kręconą w duchu studia Ghibli, ale bez ukierunkowanej narracji). Pojawi się nowa, odrestaurowana wersja ,,Wichrowych wzgórz'' na bazie powieści Emily Bronte, ale nie wierzę, że będzie zgodna z powieścią. Z jakiegoś powodu ,,Toy Story'' otrzyma kontynuację, i tutaj rozpala się czerwony alarm, że chcą zniszczyć tą serię niepotrzebnymi sequelami. Nie będę tolerancyjny, kiedy okaże się zbędny w historii kinematografii. Na trzecią część Diuny nawet nie czekam, bo jestem zmęczony tą pompatyczną serią.

niedziela, 21 grudnia 2025

Podsumowanie roku pod względem statystycznym - Z czystej ciekawości

 Za każdym razem, kiedy próbuję zrozumieć algorytmy, dlaczego Polska publiczność nigdy nie jest na pierwszym miejscu, lecz obcokrajowcy - dochodzę do wniosku, że to nigdy się nie zmieni. Najwidoczniej, trafiam na zagraniczny rynek, mniej na polski grunt. Dwa państwa znacząco wyprzedziły polskich czytelników. Jak niedawno opisywałem - mój blog nie przyciąga nowych czytelników lub subskrybentów. Chociaż statystyki powinny być ważne - także doszedłem do wniosku, że lepiej mieć stałych czytelników, niż puste wyświetlenia dla wyświetleń. Ostatnią rzeczą, której bym pragnął, to bezsensowne skupianie się na liczbach, które dawno przestały mieć znaczenie. Raz, że robię to z czystej pasji (nie zarabiam na blogu, a poświęcam mnóstwo czasu na artykuły, w szczególności, kiedy wymagają przygotowania), a dwa - nie zmienię świata, nie mam nad sobą reklamodawców, speców od marketingu, i tak dalej, i tak dalej. W zasadzie, nawet nie chcę się rozwodzić nad tymi liczbami, bo nic mi nie mówią. Nie pokazują mi prawdziwej wartości, na ile czytelnicy wyciągają coś dla siebie, a jest to dla mnie ważniejsze, niż pusta, wybrakowana liczba w tabeli.

niedziela, 8 czerwca 2025

Polska Mistrzem Europy w Socca!

 Polska zdobyła puchar w piłce nożnej? Niemożliwe, a jednak! O tym turnieju dowiedziałem się przypadkowo od znajomego, który regularnie śledzi nieoczywiste imprezy sportowe. Jasne, w rubrykach sportowych łatwiej dowiedzieć się o takich wydarzeniach, jak Socca, ale nie miałem pojęcia, że w ,,szóstkach'' (gdzie drużyna składa się z sześciu zawodników) Polska osiągnie rezultat, którego nigdy nie spotkałem w reprezentacji na stadionach. Bądźmy szczerzy - w piłce nożnej nigdy nie byliśmy potęgą (nie licząc lat 70., kiedy zajęliśmy 3 miejsce na Mistrzostwach Świata w RFN). Natomiast, nie ma to znaczenia, na małej przestrzeni okazaliśmy się najlepsi na Starym Kontynencie. Dlatego chciałbym serdecznie pogratulować sponsorom, działaczom, trenerowi oraz piłkarzom, że zdobyli pierwszy puchar, który może okazać się początkiem nowych sukcesów (coś, jak historia polskiej siatkówki). Mistrzostwa Europy w Socca organizowano w Kiszyniowie, na ziemiach Mołdawii, które śledziłem od drugiego spotkania z Włochami, których pokonaliśmy 2:1 w fazie grupowej.

czwartek, 27 marca 2025

Jako bloger jestem skazany na straty?

 Nie wiem, czy w Polsce jest taki drugi bloger, jak ja, który cieszy się większym zainteresowaniem za granicą, niż we własnym kraju. Jest to zabawne, bo kiedyś zwracałem na to uwagę, że mam więcej gości z zewnątrz, niż w nadwiślańskiej krainie. Jednocześnie zdałem sobie sprawę, że pomalutku staje się niszą w niszy. Piszę tylko dlatego, że sprawia mi to przyjemność, i dla stałych czytelników (co czytają od deski do deski moje dywagacje?). Mam coraz mniejsze zasięgi, a osobista niechęć do cyfrowego świata tylko pogłębia stan, że nie mam szans z konkurencją, chociaż nigdy z nikim się nie ścigałem i robiłem, co chciałem.

wtorek, 14 stycznia 2025

MiSide - Fałszywa kobieta za szczenięcym uśmiechem


 UWAGA! To nie recenzja, lecz zbiór drobnych przemyśleń. 

Jeden z tych gorących tytułów ostatnich miesięcy, który namieszał na Steamie (na platformie z grami wideo), więc postanowiłem zajrzeć, o co tyle zamieszania. Pierwsze, co rzuciło się po odpaleniu ,,MiSide'' - jest nieprawdopodobnie ,,simpująca'', zabiegana dziewczyna, co mizdrzy się do gracza, żeby pozostał w grze, dla jej towarzystwa. Jakby Mita (imię poznanej dziewczyny) wiedziała, że mężczyźni przywiązują się do kobiet, więc zamierza go zabawiać, ku ucieszy męskiego, kruchego serca. Słodki urok dziewczyny, z prężnie wykrojonymi nogami modelki, o głębokich, błyszczących oczach, o lekkiej barwie głosu droczy się, jak krewka panna, która za mocno tuli się do męskiego korpusu. 

sobota, 4 stycznia 2025

Najbardziej oczekiwane premiery 2025 r?

 

Czy ktoś czeka na nowego ,,Supermana''?,
bo zamierzam obejrzeć...

Nie mam wygórowanych oczekiwań - raczej spodziewam się tego, co zdarzyło się w 2024 r.  Czyli będę doceniał kino mniej oczywiste, więc jest to lista, poniekąd, okupiona klątwą. Wielkie nadzieje łączą się, głównie, z bólem, że zawiodą, ale nie będę pesymistą i pragnę, żeby zdmuchnęło mnie z planszy. Pomijam tytuły, które widziałem niedawno, jak cudowne ,, Flow" (uznałem za najlepszą animację 2024 r.), niepotrzebny remake ,,Nosferatu'' (recenzja na blogu) czy o zamachu w Monachium w ,,September 5'', które pojawiło się w serii ,,Trzy na jednego''.

niedziela, 22 grudnia 2024

Kartka świąteczna od Mikołaja

 


Z racji zbliżających się świąt chciałbym złożyć serdeczne życzenia, abyście spędzili czas w gronie najbliższych, przyjaciół i rodziny. W spokoju i z dala od kłopotów dnia codziennego. Spędźcie okres Bożego Narodzenia, tak jak lubicie oraz przy wigilijnym stole. Z każdym rokiem coraz trudniej układać życzenia, bo nie wiem, czym jest to mityczne szczęście, którego tak wielu pragnie. Jedni układają postanowienia noworoczne, inni traktują, to jak tradycję, która nie ma nic a nic wspólnego z magicznym nadejściem Chrystusa. Zawsze życzę spełnienia w życiu osobistym i zawodowym, bo nic tak nie nakręca, jak dobrze wykonana praca, miłość do drugiej osoby oraz pasje, którymi się dzielimy. Sam z roku na rok jestem coraz starszy, i jakoś nie porzuciłem tego, co robię. Przychodzi taki moment, kiedy święta wydają się dodatkiem, miłą odmianą, i niczym więcej. 

wtorek, 15 października 2024

Co sądzę o finale nowego Jokera?

 Witam w nieoczywistym materiale, gdzie przedstawiam skrót z zakończenia ,,Joker: Folie à deux". Uprzedzam o zdradzie faktów z historii. To wyskokowy numer w postaci filmowej, ale nie spodziewajcie się więcej materiałów w tej formie - nie planuję stosować podobnych środków wyrazu. Bez cięć i montażu - kręcony z telefonu.

wtorek, 17 września 2024

Drobne podsumowanie MFF w Toronto 2024

 


Powiem szczerze - prawdopodobnie pierwszy i ostatni raz wybrałem się do Kanady na festiwal filmowy - okrutnie się zawiodłem, pomimo swojej reputacji, jako piąta siła selekcji międzynarodowych festiwali. Biznesy okazały się ważniejsze od kinematograficznego święta, i każdy zaczyna się lansować, jak na największych imprezach typu Cannes. Mdły przepych zniechęcał, wiele filmów wręcz niestrawnych dla żołądka, do tego dziwne wybory w konkursach, których nie rozumiem jako stały widz podczas wręczania statuetek. Widać też, że niektóre produkcje były mocno promowane wielkimi, rzucającymi się plakatami, jak ,,Emilia Perez'' czy ,,Anora'' (o jakimś tam sex-workingu). Jeśli tym mieli zaimponować na wielkiej imprezie, celowo zignorowałem ich płytkie podejście. Tak bardzo to ,,olałem'', za przeproszeniem, że nawet nie ruszyłem w stronę popularnych filmów - tylko szukałem bardziej pod siebie. Także, niektóre popularne utwory porzuciłem na starcie.