Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Najlepsze komiksy 2017. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Najlepsze komiksy 2017. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 stycznia 2018

Najlepsze komiksy 2017 r. według Chrisa



Po raz pierwszy na łamach bloga poświęcam czas na subiektywną listę ulubionych, najlepszych komiksów 2017 r. Zważywszy, że z roku na rok coraz intensywniej sięgam po historie obrazkowe - jestem pewien, że to nie ostatnie zestawienie sumujące rok komiksowy (będziemy widzieć się w 2019 roku). Musicie wiedzieć o paru rzeczach. Po pierwsze: zrezygnowałem z umieszczania powieści, które znalazły się w paczce ulubionych komiksów (dlatego pomijam np. ,,Corto Maltese - Opowieść słonych wód''). Na starcie przestrzegam, iż nie myślałem, aby czytać serie, które znienawidziłem od pierwszych zeszytów, od pierwszego zajrzenia, jak ,,Saga'' czy ,,Chłopaki'' (wierzcie mi, mam swoje powody, żeby nienawidzić obie serie). Nie zamierzam czytać coś, co mnie nie interesuje (jak kucyki pony albo inne wymyślne dzieła popkultury). Większość historii o superbohaterach to płycizna, pulpa komiksowa oraz nic nie warta rozrywka, dlatego pomijam dziewięćdziesiąt pięć procent produkcji o trykociarzach. Jasne, zdarzają się perełki, ale z doświadczenia wynika, że są to miałkie propozycje, bez charyzmy i autorskiego sznytu. Na liście mogą pojawiać się opowieści, które zostały wznowione (jak ,,300'' Franka Millera), gdyż nie miałem okazji go dorwać przy pierwszej sposobności. Z licznymi seriami jestem na bieżąco, więc bez problemu mogły rywalizować z konkurencją. Postanowiłem, że nie będę dzielić listy na mangę (komiksy japońskie) i komiksy europejskie czy amerykańskie, ponieważ jest to jedno i to samo - opowiadają zamkniętą całość (jeśli są pojedynczym albumem), dzielą się na cykle (jeśli są wielotomowym dziełem). Zrezygnowałem z serii, które czytałem w przeszłości, jak ,,Blame'', dlatego nie pojawiło się na liście (a powinno!) czy ,,Y: Ostatni z mężczyzn''. Za rok pewnie zmienię tę zasadę.