,,The Witch'' - debiut Roberta Eggers, który na co dzień zajmuje się kostiumologią, przypomina mi poczynania Jamesa Wan (Piła, Obecność). Ma własny pomysł na sianie grozy, bez straszaczy, bez wyskakujących potworów z czapy, bazując na baśniach, historiach ludowych i religii. Można go podpiąć pod horror religijny, choć unika wszelkich cech kina grozy, bo nie zamierza straszyć w klasycznym wydaniu. Nie wiem z czego to wynika, ale ,,The Witch'' to stricte dramat z horrorem dnia powszedniego. Reżyser wysyła nas do Nowej Anglii, XVII wieku. Poznając pobożną rodzinę. Williama i Katherine wiodących spokojne życie na farmie z piątką dzieci. Sielanka zostanie przerwana, gdy nowo narodzony syn znika, plony pustoszeją, a zwierzę staje się symbolem szatana.
Podsumowanie lipca 2026
-
Kolejny miesiąc intensywny – jak cały ten rok.
Przedłużanie umowy w MOPS, szydełkowe projekty, przerabianie działkowych
porzeczek i wiśni, zajadanie się...
4 dni temu





















