Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wojna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wojna. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 października 2018

My Memory of Us - Wojna oczami dziecka



Siedząc w indykach, czyli w grach niezależnych mam tę przewagę, że odnajdę coś nietuzinkowego, coś, co sprawi, iż nie muszę sięgać po większe tytuły, ponieważ wiem, że ta nisza rozwija się od wielu, wielu lat i idzie w znakomitym kierunku, choć znajdą się marudni, którzy mniemają, że ów rynek zalewany jest przez śmieci - niewarte uwagi produkty. Owszem, można naciąć się na przeciętne projekty i wkurzać się, że zostaliśmy oszukani, natomiast optymiści nie powiedzą, że to strata czasu czy pieniędzy, bo kto szuka, ten znajdzie. Stara prawda nigdy nie zawodzi. Co odnalazłem tym razem? Debiutanta. Polską produkcję, która traktuje o warszawskim epizodzie, gdy okupacja niemiecka wtargnęła na ojczysty kraj w poszukiwaniu żydów i pozostałych członków zaangażowanych w ukrywaniu ,,niższej'' rasy. Cała akcja skupia się wokół jednego wydarzenia w Warszawie. W getcie, w którym Janusz Korczak założył Dom Sierot.

środa, 7 grudnia 2016

10 ulubionych odcinków ,,Awatar: Legenda Aanga''




Długo się zastanawiałem, nim umieściłem osobisty ranking ulubionych odcinków ,,Awatara: Legendy Aanga'', który składa się z trzech sezonów (trzech ksiąg: Wody, Ziemi i Ognia). Dobry serial z wieloma przykrymi wadami (niedopracowane wątki romantyczne, dziwne spadki jakości materiału, masa fillerów, niekiedy brak zdecydowania czy robimy kreskówkę dla mniejszych, czy może nieco starszych dzieci). Ale rozumiem, że znaczek ,,for kids'' - obowiązuje, aby nie przesadzać z ciężką atmosferą czy zbyt flegmatyczną narracją, której czasem brakowało. Mogę pochwalić projekt postaci oraz ich charakter - każdy uosabia zestaw cech, na jaki sobie zasłużył. Mamy interesującą stylizację na japońskie anime. Przybliżenie kultury Wschodu. Bardzo dobrą budowę świata (obok postaci największa wizytówka serialu). Dorośli docenią Awatara za moralne postawy bohaterów, za bogatą tradycję wartości obecnych w systemach filozoficznych, które przedstawia scenariusz. Starsi widzowie powinni docenić wyważony czynnik komedii i dramatu (choć proporcje zmieniają się, w zależności od okoliczności).

sobota, 31 stycznia 2015

Biała wstążka - Jak zrodzić zło?


Wbrew wszelkim obiekcjom Michael Haneke jest głębokim humanistą. Reżyser bez zająknięcia mówi o sprawach, których nikt nie chce poruszać (albo robią to z obawą) - nie zmierzając po prawdę, pochylać nad nimi głowy, żeby się wypowiedzieć z namysłem. Są filmowcy, którzy unikają drażliwych tematów, żeby nie wypłoszyć publiczności, która chodzi do kina po to, aby się wybawić i pójść do domu bez nabitej głowy przemyśleniami. Haneke nie jest przyjemniaczkiem i nie po to tworzy obrazy, żeby nas zadowalać i podzielać nasz gust filmowy. Jest ino z innej beczki. 

środa, 10 grudnia 2014

Miesiąc z Polskim Kinem: Agent nr 1 - Polski James Bond



Agent nr 1 to taki film, w którym dostrzega się wady i zalety zaledwie po uruchomieniu go na ekranie. Wiemy, że nie będzie efekciarski, a ze zdrajcy zrobi bohatera, choć nie chciałbym oskarżać Jerzego Iwanowa za to, że postawił na samowolkę niż przyjęcie rozkazu od wyżej postawionych panów z radykalnym podejściem do spraw polityczno-militarnych. Film nie poucza, a historia jest zaledwie kłębkiem całości. Liczy się to, że mamy gwiazdę wśród bojowników.

środa, 22 października 2014

Arcydzieła kinematografii: Pianista - Wojna oczami jednego człowieka


Roman Polański musiał zatęsknić za Polską skoro postanowił wrócić do ojczyzny okiem kamery. Po fantastycznym debiucie wyjechał z kraju i zaczął tworzyć na obcych ziemiach. Niespodziewanie jednak Polański zabiera się za to, co Polscy reżyserzy uwielbiają najbardziej: wracać do przeszłości i rozkopywać zagojone rany. Za nami całe setki filmów o wojnie, temat wałkowany po dziś dzień. Przypominają nam o tym w rocznicy zwycięstwa nad Niemcami, o tym jak Polska stała się wolna - chociaż jakoś nigdy nie mówią, że potrzebowaliśmy niezliczonych lat, zanim odbudowaliśmy zniszczony krajobraz po długiej, ofiarnej wojnie. Kinematografia przypomina nam to, czego byśmy nie chcieli oglądać, czego nie chcielibyśmy być świadkiem. 

czwartek, 2 października 2014

Klasyka polskiego kina: Ostatni dzień lata - Samotne wyspy




Pomijając kontekst historyczny albo sytuację społeczno-polityczną postaram się opowiedzieć o Ostatnim dniu lata bez używania kodów przeszłości, ponieważ dobry film powinien podobać się bez znajomości otoczki lat 50. Kocham i doceniam to, co zrobiła Polska Szkoła Filmowa, ale czy współczesny widz będzie miał sposobność radować się takim kinem? Spójrzmy na to, jak to widzę. Postaram się ukierunkować dla kogo skierowany jest Ostatni dzień lata.

sobota, 9 sierpnia 2014

Arcydzieła kinematografii: Dziecko wojny - Czas sądu i rozliczenia


Debiut i od razu nagroda Złotego Lwa w Wenecji: oto przed wami Andriej Tarkowski. Jeden z największych mistrzów kina. Moja przygoda z rosyjskim reżyserem zaczęła się od filmu Ofiarowanie. Początek był nieprzyjemny. Pierwsze zetknięcie się z tak indywidualnym artystą jest niemal bólem, do którego zaczynamy się przyzwyczajać wraz ze zrozumieniem pojmowania sztuki przez jego osobę. Kto nie zna Tarkowskiego, prawdopodobnie nie ogląda kina artystycznego. Jeśli mieliście szansę się z nim zetknąć, i nie rzucił Was na kolana - Dziecko wojny też tego nie zrobi.

sobota, 26 lipca 2014

Arcydzieła komiksu: Lwy z Bagdadu


Są takie komiksy, które po pierwszym przeglądzie nie nazwałbym arcydziełem. Są dzieła, które dopiero za drugim lub trzecim razem doceniam i zachwycam się nimi do przesady. Lwy z Bagdadu prawdopodobnie nigdy nie osiągną etykietki ,,kultowy'', ale warto byłoby się z nimi zapoznać. Lwy z Bagdadu są smacznym kawałkiem literatury faktu. Vaughan - scenarzysta komiksu zanim przystąpił do pracy - zbierał szereg informacji o działaniach ,,Irackiej wolności'', rozpoczętej w 2003 roku, gdy Amerykanie wkroczyli na Bliski Wschód.

środa, 2 lipca 2014

100 filmów, które trzeba zobaczyć cz.9

W tym odcinku poleje się trochę krwi, choroba psychiczna zmiesza się z okazem zdrowia. Nie zabraknie mieszania i brak odróżnienia fikcji od rzeczywistości. Poznamy różne punkty widzenia rzeczywistości, a nawet dowiecie się, po czym poznać film dobrej gwarancji. Gotowi, by wpaść w szaleństwo? Nie będzie taryfy ulgowej!

Reżyserzy, którzy pojawili się więcej niż raz: Charlie Chaplin, Francis Ford Coppola, Michael Haneke, Werner Herzog, Stanley Kubrick, David Lynch, Andriej Tarkowski, Peter Weir

Reżyser, który pojawił się więcej niż dwa razy: Roman Polański

wtorek, 22 kwietnia 2014

Retro wspomnienia - Unreal Tournament



Jeśli mowa o grach w sieci, zawsze doceniałem futurystyczne pojedynki na zmyślone bronie. Żadne tam realistyczne przechwałki po anihilacji żołnierza w Battlefieldzie lub Call od Duty - na nie nigdy nie mogłem sobie pozwolić. Cały mój potencjał był tam zaprzepaszczany. Nigdy nie cierpiałem grać w trybie multiplayer, gdy wymagano ode mnie strzelania ze zwyczajnych pukawek. Potrzebowałem szybkiej, dynamicznej, wariackiej konfrontacji po której oczy skakały z miejsca na miejsca przy monitorze. Zyskiwało się refleks, czas reakcji, opanowanie nad polem walki. Trzeba było podejmować natychmiastowe decyzje. W Unreal Tournament nie można pozwolić sobie na nieznajomość map. W przeciwnym razie żywy gracz miał większą szansę na zdobycie sensownej broni, która ta w odpowiednich rękach potrafiła zabijać oponentów w mniej niż sekundę.

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

100 filmów, które trzeba zobaczyć cz.7


W tym odcinku będzie sporo historii. Nie zabraknie kontrowersyjnych tematów poddanych w formie lekkiej konsystencji lub zainscenizowane w sposób bezkompromisowej postawy. Dużo pytań na temat ludzkiej natury, religii i zachowań w trudnych warunkach społeczno-politycznych. Nasza seria pomału, ale to naprawdę pomału będzie dobiegać końca. Będzie mi jej brakowało, gdy zrobimy pełny przegląd filmów z cyklu must see (z ang. musisz zobaczyć). Ale na razie takiego wała, jak Polska cała (zdj. powyżej).

piątek, 21 marca 2014

Y: Ostatni z mężczyzn - Amerykańska Seksmisja bardziej dramatyczna


Zastanawialiście się kiedykolwiek, co by było, gdyby na Ziemi zabrakło mężczyzn? Tak po prostu. W przeciągu kilku sekund. Brian K. Vaughan wziął na warsztat interesujący koncept, który, nie bójmy się tego powiedzieć, mógł zostać zaprzepaszczony przez wiele czynników, jak słaby scenopis i marny scenorys. Rozumiem, gdyby historia została rozpisana na dwieście stron, bo niektórym twórcom zabrakłoby pomysłów na kreację nietypowego tematu. Jednak Vaughan wybrnął z sytuacji i wrócił z bitwy o publikę na tarczy. Zdobył nagrodę Eisnera (Oscar komiksowy), a jego dzieło stało się najlepszą serią komiksową w 2008 roku. Pierwszy tom powstał w 2002 roku, dziesiąty okazał się ostateczną klamrą. W Polsce wydano tylko trzy pierwsze tomy. Dlaczego? Nie mam pojęcia. Głupota ludzka nie zna granic.

czwartek, 6 marca 2014

Definicja strachu: Szczury blasku - Co się stało z rzeczywistością?



Słowem wstępu: miałem pisać o Nosferatu - symfonia grozy, ale rok produkcji dla wielu z Was byłby wystarczającą przeszkodą, dlatego postawiłem na Szczury blasku. Odcinając się na chwilę od świata filmu zapraszam po sięgnięcie komiksu.

niedziela, 9 lutego 2014

Odrobione filmy z 2013 roku (według premiery w Polsce) - Plus obcojęzyczne obrazy nie wyświetlone nad Wisłą


Trochę się tych filmów nazbierało, a nie zawsze miałem czas o nich napisać. Zebrałem więc ,,pakiet'' i krótkimi zdaniami omawiam je, na ile pamiętam. Obejrzałem wiele interesujących produkcji. Tylko jeden tytuł stał się dla mnie niestrawny, kompletnie bezużyteczny, ale chciałem zobaczyć czym się tak krytyka filmowa zachwyca. Nie ma czym - serio. Dobrze, że więcej filmów przyjąłem pozytywnie, bo zmarnowałbym za dużo czasu na kino. A słabych filmów oglądać nie lubię. Jak każdy.

sobota, 1 lutego 2014

Kręgosłup diabła - Horror na drugim planie


,,Czym jest duch? Złym zdarzeniem, które powraca...a może chwilą bólu? Czymś martwym, co nadal wydaje się żywe. Uczuciem zatrzymanym w czasie, jak rozmyta fotografia, jak owad zatopiony w bursztynie''*

Hiszpańskie horrory są bardzo charakterystyczne i wyróżniają się w Europie. Trudno je pomylić z amerykańskimi tworami, azjatyckimi specjalistami od zastraszania w zakręcony sposób. Ba, nawet Polacy, gdy chętniej sięgali po ten gatunek mają swój język przerażania widzów. Hiszpański twórca Guillermo del Toro odnalazł złoty środek na grozę zamieszczając w tych tytułach dramat. Trudno winić go o to, że Kręgosłup diabła jest nieco przydługi, ponieważ sztukę tworzenia filmów dopiero opanowywał i chciał pobawić się formą.

czwartek, 2 stycznia 2014

Definicja strachu: Drabina Jakubowa - Przewodnik, anioł i demon w jednym



Polubiłem prowadzenie tej serii. Sprawia mi dużo radości. Powracam myślami do filmów, gier i książek, które wpłynęły na wyobraźnię. Co prawda w tej kategorii najczęściej omawiam filmy, pewnie dlatego, że za pomocą kamery najłatwiej jest kogoś przerazić. A że ja bardzo szanuję widza staram się, aby nie popełnić gafy i nie polecić Wam czegoś, co nadszarpnie moją markę (kino klasy B oglądam mało kiedy, a te ze znaczkiem Z zostawiam masochistom).

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Alan Moore i epokowa wizja (super)bohaterów: Strażnicy - A któż pilnować będzie strażników?



Strażnicy - komiks, który wybił się na tle komiksowych dokonań (Marvel może się schować i uczyć od konkurencji). Zrewolucjonizował rynek, a Alan Moore stał się prekursorem poważnych i mroczniejszych historii o superbohaterach. Brytyjski pisarz nie szedł na ugodę od początku swojej twórczości. Nie czerpie profitów z własnych zekranizowanych historii na podstawie powieści graficznych - ponieważ autorzy zbyt często przeinaczają wymowę jego utworów (V jak Vendetta) lub są kiepsko zrealizowane, zatracając przy tym treść i wartość dzieła (Liga Niezwykłych Dżentelmenów). Moore miał nawet okazję napisać scenariusz do filmu Strażnicy. Jednak zrezygnował z takowej propozycji. Odciął się od ,,maszynek do robienia grubych dolarów''

Zanim jednak przejdę do tematu, chciałbym Wam przedstawić sylwetkę i nie gorszy charakter pana Moore. Ciężko się wysłowić na temat kogoś, kto skrywa tajemnice. Jego postać to absolutny fenomen na współczesną skalę. Zarośnięty, pokryty brodą, z równie rozczochraną i opadającą fryzurą. Ze zmęczonymi, przyćmionymi powiekami, szaleństwem w oczach i licznymi sygnetami, pierścieniami na palcach. 

wtorek, 26 listopada 2013

Jo Nesbo - Czerwone gardło: Czy zasypiasz w nocy, gdy czytasz kryminały?




Jo Nesbo należy do tych osobistości, których jeszcze nie miałem przyjemności poznać. W 2004 roku według plebiscytu czytelników omawiana książka zdobyła tytuł norweskiego kryminału wszech czasów. Czy słusznie? Nie podchodziłbym tak entuzjastycznie do czytania, gdybym tylko wiedział, że będę musiał czytać ją przez tydzień, bo potrzebowałem nienagannej mobilizacji. Nie mogę jednak powiedzieć, że jest to niewypał lub słaba lektura na długie nocy. Na bezsenność jednak nie polecam.

środa, 23 października 2013

Spec Ops: The Line - Amerykanie w Dubaju



Współczesne gry poszły naprzód. W końcu fabuła nie jest tylko pretekstem do likwidowania kolejnych zastępów przeciwnika. Deweleporzy coraz chętniej opowiadają o współczesnych konfliktach. Konflikty zbrojne z przełomu XX i XXI wieku w serii Call of Duty. Wojna w Afganistanie w Medal of Honor (2010).

Pamiętacie kontrowersje związane z ,,Modern Warfare 2'', gdzie na lotnisku mogliśmy zabijać cywilów z Rosji? Tutaj są jeszcze mocniejsze sceny.


niedziela, 13 października 2013

David Cage nakręcił Beyond: Dwie dusze - alternatywna recenzja



David Cage, nie ma co ukrywać, dąży własną ścieżką, jako scenarzysta i reżyser. Zamiast kręcić filmy, poświęcił się karierze gier wideo. Zacięcia twórcze Cage'a spowodowały, że jego gry, to interaktywne filmy doprawione gameplayem - wysuniętym na drugi plan. Słowa są ode mnie silniejsze i śmiem zaryzykować, że jest to połączenie Blockbustera z tematami sięgającymi pokroju Gonzalesa Inarritu. Bela Tarr, swoim ,,Szatańskim tango'' już ,,przekroczył'' limit dopuszczalny dla zwykłego odbiorcy - seans na siedem godzin. Cage, z racji, że jest reżyserem gier wideo, mógł pozwolić sobie na ponad ośmio godzinny obraz przed konsolą.