Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kino nieme. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kino nieme. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 czerwca 2020

(Nie)zapomniane dzieła kinematografii - Wicher



Dmący wiatr oraz wszelkie zjawiska pogodowe wpływające na ludzki los pojawiły się stosunkowo wcześnie w historii kina. Zerkając wstecz, daleko za epoką dźwięków oraz adapterów - filmowcy oraz charakteryzatorzy doszli do wniosku, że warto wykorzystywać anomalie pogodowe w ramach budowania napięcia czy nastroju. Victor Sjöström - jeden z czołowych reżyserów pochodzących ze Szwecji (później wyjedzie do Stanów i potwierdzi swój status artysty) zostanie zapamiętany przez filmoznawców i działaczy z branży jako narrator niegrzecznej natury, za śmiałka korzystającego ze środków natury. Jeszcze przed nadejściem Ingmara Bergmana był niezwykłym inspiratorem dla twórców filmowych swojego pokolenia, a jednocześnie pokazał, że Szwecja słynie z nieprawdopodobnych poetów przerabiających proste czynności, jak hulające przedmioty w burzę emocji. 

wtorek, 5 marca 2019

Sceny z kina niemego, do których wracam

Jedzenie buta w ,,Gorączce złota'' (1925) - scena, której nie wyrzucisz z pamięci. 


Kino nieme - przysiągłbym, że to niedoceniana epoka lat 1902 (premiera ,,Podróży na księżyc'') - 1928 (szczytowe osiągniecie kina niemego, czyli ,,Męczeństwo Joanny d'Arc''). I choć kino nieme istniało po latach 20. XX wieku - nigdy nie osiągnęło większej aprobaty, bo nastał dźwięk, przez co stara technologia musiała ustąpić miejsca nowemu królowi. Wiadomo, że kino nieme prędzej czy później by upadło - nie wyobrażam sobie filmów z lat 50., które mogłyby funkcjonować bez rejestracji językowej. Jednakże - są kwestie niezmienne. Uwielbiam twory, które mają dobre, zapadające w pamięć sceny, do których chcę wracać, i nie obchodzi mnie to, że mamy 2019 r., to nie ma nic wspólnego z ramotami - dobre kino powstawało w czasach, kiedy nas na świecie nie było.