Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowości filmowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowości filmowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 kwietnia 2021

Nowości: Miłość i potwory


Nowości, to cykl skupiający się na produkcjach z ostatnich trzech lat: czyli od roku 2019 - 2021. To nieregularna seria, lecz mała odskocznia od starszych produkcji, nad którymi częściej się pochylam.



 

,,Miłość i potwory'' z familijnym rodowodem ma wszelkie powody, by stać się serią przygodową (na mini-serial lub dylogię) oraz puszcza niewygodne sygnały, by obwieścić wszem i wobec, że to tania produkcja, lecz z drobną refleksją: potajemnie ostrzega przed ucieczką od wolności. Apokalipsa kojarzy się ze zgrozą czy post-traumą, strachem o los po wyliniałej cywilizacji. Twórcy postanowili odwrócić trend - poważne, dramatyczne tony przemontować w komedię, a pytania o sens ludzkiej egzystencji po chemicznej zarazie zakopać wraz z arsenałem. Nigdy nie dowiadujemy się, jak ludzkość zamieniła tragedię w bezpieczny ląd. Po tym, jak przeróżne robale i insekty owładnęły ziemię niczyją - ludzie pochowali się w bunkrach, w podziemnych koloniach, by tam wieść nowe, spokojne życie. To nie wizja z ,,Fallouta'' czy ,,Sheltered'', z metalowymi odpadami czy pustkowiami, lecz pokrzepiająca i niegroźna bajunia, niezręczna, jak na tradycje po końcu świata.

niedziela, 21 lutego 2021

Nowości: Obiecująca młoda kobieta

 Nowości, to cykl skupiający się na produkcjach z ostatnich trzech lat: czyli od roku 2019 - 2021. To nieregularna seria, lecz mała odskocznia od starszych produkcji, nad którymi częściej się pochylam.



,,Obiecująca młoda kobieta'' już teraz, przed premierą w Polsce (w kinach od 5 marca 2021 r.) zyskała kilka nagród, sporo nominacji i zaczynam dostrzegać niepokojący trend, że publiczność nagradza filmy, gdzie faworyzujemy psychopatyczne skłonności poznawcze i szaleństwo jednostki, która urasta do rangi samozwańczego mściciela, w imieniu ślepej sprawiedliwości, czy jak w przypadku ,,Jokera'', do tyranii w rzekomo słusznej sprawie. Nie bez powodu przywołałem ,,Jokera'', który narobił szumu w Stanach Zjednoczonych i toczyły się dyskusje, czy otrzymaliśmy ,,dojrzały'' portret maniaka i socjopaty z komiksów, a tymczasem jestem zawiedziony, jak publiczność dała się wmanewrować w niepoważne dysputy, że to społeczno-politycznie ważne kino. Popowa kultura potrafi niemal wszystko wrzucić do worka z ,,arcydziełami'', zapominając, że to tylko kalka filmów z lat 70. XX wieku z turpistycznymi scenami i teledyskową formą.