![]() |
| Kadr z produkcji ,,13 zabójców''. Foto. Toei Company |
Lecimy z tematem bez zbędnych wyjaśnień.
Blog o filmach, grach, książkach, komiksach, o tym, co mnie napędza. Żyj i pisz, tak jak lubisz.
![]() |
| Kadr z filmu ,,Hopnięci''. Foto. Pixar Animation Studios |
Obok dobrych filmów, które lecą w kinach, jak ,,Dobry chłopiec'' (w reżyserii Jana Komasy) czy ,,Bez wyjścia'' (opisywany na blogu) trafiły się dwa ,,zepsute'', choć nie jest to dobre słowo czy określenie. Raczej spodziewałem się czegoś więcej, a otrzymałem rozdarte produkcje między dawnym sentymentem do Pixara, a uwielbieniem dla francuskiej szkoły filmowej. Francuzi, mimo wszystko, nie upadli jak Hollywood, jak studio z Kalifornii, które zapomniało, jak tworzyć pamiętne animacje dla młodszych i starszych odbiorców.
![]() |
| Kadr z filmu ,,Jak zgarnąć miliony, zanim babcia umrze''. Foto. WME Independent |
Rok wielkich klapsów, niespokojnych twórców, którzy żądali naszej uwagi, ale nie zaoferowali nic w zamian. Rok 2025 uznaję za jeden z najbardziej niespełnionych. Liczba rozczarowujących tytułów pojawiała się w dziesiątkach, i zaczynam podejrzewać nieustanny regres na salach kinowych, bo ileż mogę oszukiwać samego siebie, że będzie lepiej? Ponownie, nie będę łaskawy dla filmowców, a wielkie hity (z wysoką frekwencją) okazały się na tyle ,,wybrakowane'', że nie mam ochoty już dyskutować o kondycji kina. To bezowocne, za każdym razem ta sama śpiewka - widzę po wyświetleniach, że widzowie nie chcą oglądać nowych rzeczy, więc nastał kult sequela. Bezwstydnej kontynuacji, której nie zależy na tym, aby konkurować z oryginałem. Nie mam sił na popkulturowe dzieła, jak nowy Predator, bo to komiksowa adaptacja dla nastolatków. ,,Zwierzogród 2'' okazał się najbardziej przebodźcowaną animacją roku, niezbyt lotną oraz nieśmieszną, a każda próba przekonania mnie, że ,,Avatar'' (Jamesa Camerona) to super seria sprawia, że chce zapaść w śpiączkę filmową.
![]() |
| Kadr z filmu ,,Fale'' |
Powracam, drodzy czytelnicy. Czy na stałe? Zobaczymy. Dzisiaj odrabiam propozycje filmowe, o których mogliście nie słyszeć, albo ujrzeć w polskich kinach. Zapraszam na krótkie podsumowanie.
![]() |
| Foto. Apple Original Films |
Oto druga, nieco szersza lista materiałów. Obarczona drobnym spóźnieniem, ale nie ma złego, co by na dobre nie wyszło. Różni się tym, że mieszam stare rzeczy z nowymi. Także, miłych seansów, i do usłyszenia.
![]() |
| Kadr z filmu ,,Pocałunek'' |
Powracam do regularnego nadrabiania w krótszej formie. Ponownie - biorę na warsztat kilka produkcji, które udało się obejrzeć przed ekranem. Myślałem, że uporam się z tym szybciej, ale pisanie potrafi być wyczerpujące. Szczególnie, kiedy staram się ułożyć myśli w zdania, a nie chcę niczego przegapić. Zostawmy wstęp i przejdźmy od razu do kinematograficznej notatki.
![]() |
| Kadr z filmu ,,The Vortex'' |
Nie było okazji na recenzje, więc postanowiłem, w krótkich słowach, oddać wrażenia z kilku produkcji, które miały miejsce w kinach. Spodziewajcie się więcej okazji, że będę pisał skrócone opinie, ponieważ w maju, a później w czerwcu będę zajęty innymi sprawami, a to sprawia, że mam ograniczone pole manewru. Także, przestrzegam, że na blogu będę mniej aktywny, i od czasu do czasu pojawi się jakaś szczegółowa rozprawka albo zdawkowe wydarzenie związane z kinematografią. Nie przedłużając - zapraszam do krótkiego katalogu.
![]() |
| Na fotografii legendarny maltański marynarz - Corto Maltese. |
Dawno nie miałem okazji opisywać czegoś mniej aktorskiego, więc pora na zmianę warty. Tylko jedna z nich jest nowsza, i powiedzmy, świeża - pozostała dwójka jest starsza rocznikowo. Nie będą to długie wywody, ponieważ zajęłoby to za dużo czasu, a planowanie długich teksów wymaga konkretnych działań. Dlatego będę się streszczał, na ile to możliwe, a na ile pozwolą mi przemyślenia. Co zabawne - każda z animacji pochodzi z innego kraju, ale bazują na konkretnych źródłach, o czym za chwilę. Lubię animacje, bo przeważnie pozwalają uciec od szorstkiego kina autorskiego czy, powiedzmy, bardziej realistycznego podejścia do życia. Gwarantuję, że będzie różnorodnie, i na pewno coś sobie wybierzecie, jeśli was zachęcę. Tymczasem przejdźmy do konkretów, i powitajmy naszych uczestników dzisiejszego programu.
Miałem nie zabierać się za tę recenzję, ponieważ moja ocena może być tylko jedna - negatywna. Paradoksalnie ,,Minecraft'' wypada lepiej, kiedy odcina się od korzeni gier wideo - odpowiadam z powagą na twarzy. Jak na celebrację bogatej wyobraźni - serwuje wyprasowane dialogi, z siermiężną oprawą graficzną, z paskudnymi teksturami, gdzie zła wiedźma pragnie władzy (co za oklepany frazes!). Podążamy za nikczemną Malgoshą (głosu użyczyła Rachel House), która chce wykorzystać moc kostki, aby wyczyścić ludzi z wyobraźni przeobrażając ich w nicość, a otchłań stanie się potworna dla całej półkuli ziemskiej (nie znoszę czarnych charakterów, którzy mają kiepską motywację w swojej zdefraudowanej duszy). W rolach głównych m.in. Jack Black, co powtarza własną manieryczną postawę, aby wypowiadać słowa gardłowym głosem. To neurotyk, który ma zmanierowanego ojca, co nie pozwala synowi zostać górnikiem. Przytłoczony zgniecionymi marzeniami o kopalniach - trafia do równoległego świata, gdzie może walić kilofem o ściankę w dowolnej liczbie, o dowolnej godzinie.
Francusko-belgijska produkcja kontynuuje tradycje surrealistycznych podróży w głąb ludzkich tęsknot. Rodzeństwo złożone z Juliette i Carmen. Bawią się w pokoju, a w równoległym świecie urzęduje samotny demiurg Sirocco z szalem zawiniętym na szyi (przykrywając twarz) wyrwany z japońskich kreskówek i mistycznych gier wideo, jak ,,Sable''. Jest rzeźbiarzem figurek z drewna, które ożywia jako szaman krainy nawiedzonej przez burze. Tworzy z werwą mistrza, ale to smutny król własnego podwórka - kreuje byty, żeby nie pozostać osamotnionym w zamkniętej barierze. Jego złość doprowadzi do kryzysu w królestwie - rozpętując pustynną burzę w oparach gniewu, wtem jedna z figurek znika za paletą rzeczywistości, by trafić do mieszkania, gdzie urzędują dziewczyny.
Miałem szczere chęci, i zamierzałem pokochać ,,Pamiętnik ślimaka'', lecz nie odwzajemniłem uczuć. To przytłaczająca animacja, ze zgrabiałymi dłońmi, nasączona brutalnymi realiami migracji, do tego popadająca w otchłań melancholii. Jest coś niepokojącego w ówczesnych produkcjach, jakaś kompulsywna potrzeba, żeby rozdrapywać rany. Już sam ,,Król lew'' (1994) ze studia Disneya był mroczny - przepełniony żalem oraz demonicznymi jednostkami. Tamte tradycje przesiąkają kulturę, a animacje naznaczone są brutalną niemocą wobec psotników. ,,Pamiętnik ślimaka'' jest o tyle śliski, że stosuje przesadzone żarty dla dorosłych, jak pierniki z udekorowanymi, kształtnymi piersiami, czy kolonia dla nudystów. Poważnie, mamy sceny kopulacji i widok glinianych ludzików z odsłoniętymi walorami cielesnymi. Nie ma co ukrywać - to produkt skierowany do starszej widowni, ale nadmiernie stosujący technikę zalewania widza przygnębiającym smutkiem oraz obsceniczną dezynwolturą.
Wydawałoby się, że stworzenie biografii na bazie klocków LEGO, to wspaniały pomysł, i niewątpliwie budziło podziw w zapowiedziach. Problem jest innego kalibru, bo uwielbiam animację poklatkową, która wymaga żmudnej pracy, i do niej mam najmniejsze zastrzeżenia - gorzej, gdy nie masz pomysłu na własną historię, a kreatywność ograniczasz do muzyki puszczanej z playbacka. Snując pod nosem gorące hity, jak ,,Happy'' Pharrella Williams, bo o nim opowiada ,,Piece by Piece'', który zaczyna się, jak w niemowlęcym wydaniu. Od narodzin zespołu The Neptunes, po pierwszy album studyjny, czy narodziny dziecka wykonawcy na poziomie muzyki R&B. Jego kompozycje regularnie zdobią kolorowy świat wypchany zestawem klocków.
Kadr z filmu ,,Wichrowe wzgórza'' Foto. LuckyChap Trzy na jednego, to seria, gdzie będę krótko omawiał najnowsze produkcje, które le...