![]() |
| Mystique i Logan w kadrze, czyli jeden z najmniej klasycznych romansów w Marvelu. |
Ach, romanse - nakręcały superbohaterów do działania. Sęk w tym, że zazwyczaj nie powalały. Z romansami w świecie DC czy Marvela bywa jak na loterii - albo trafią, albo chybią. Ciężko wybrać wiarygodnych kandydatów, którzy sprostaliby moim wymaganiom. Przy wyborze starałem się unikać toksycznych związków, jak Jokera z Harley Quinn, przelotnych romansów czy nieznośnych par, do których mam ambiwalentny stosunek. Romans Steve Trevora z Wonder Woman zawsze uważałem za nieporozumienie i ,,frajerstwo''. Co ona widzi w tym wojskowym? Peter Parker zakochany w Mary Jane - co on widział w tej rudowłosej sąsiadce? Powiedzcie mi, czy to naprawdę jest takie urocze? Nie mam dobrych wspomnień z tą postacią. Co dalej? Jakieś romanse w stylu Dr. Manhattan i Silk Spectre ze ,,Strażników'' uważałem za kompletne nieporozumienie, dlatego rozstanie wisiało w powietrzu.




