Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miesiąc z westernem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miesiąc z westernem. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 lutego 2015

Miesiąc z westernem: Bezprawie - Po zachodzie wschód


Jak każde wiekopomne dzieło z gatunku western: zaczyna się spokojnie. Film nie narzuca sobie morderczego tempa, by zgasnąć w środku drogi. Najpierw truchtem, rozwijając się według ustalonego porządku - bez płytkich emocji. Niezauważalnie przyspieszając w trakcie wyścigu po zadowolonego widza. A kiedy przyjdzie ostatnia prosta - przyspieszy bicie serca, pominie kompromisy i odniesienie zwycięstwo. Bezprawie jest wymodelowanym sztandarem tej strategii. 

piątek, 6 lutego 2015

Miesiąc z westernem: Pat Garrett i Billy Kid - Zapaść Zachodu


Sto lat, sto lat, niech żyje, żyje nam. Jeszcze raz, jeszcze raz, niech żyje nam, Sam Peckinpah? Przecież on nie żyje! Jakby to powiedziała ze złowieszczym śmiechem Mallory Knox z Urodzonych morderców ,,He's dead!''. Lepiej dla niego. Był głosem Ameryki, którą kochał nienawidzić. Wraz z Oliverem Stone stanowią opozycję, jakoby ich kraj był wspaniały. W jego czołowych produkcjach depta kowbojkami mity i wartości Ameryki. Nie ma ich - to bujdy i zbiorowe imaginarium. Nie jest to pesymista idealny, ale ze strachem spoglądał na Zachód wycieńczony dziczą. 

środa, 28 stycznia 2015

Miesiąc z westernem: Strzały o zmierzchu - Koniec z zabawą w kowboja


Sam Peckinpah - największy okrutnik kina osiadły na prerii. Plaga świeżej krwi powiewa u niego w powietrzu, naznaczony przemocą, Zaratusztra Dzikiego Zachodu splamiony śmiercią kamratów. Reżyser, który na nowo opowiedział o westernie. Sprawił, że niewinna zabawa stała się poważnym wstępem do dyskusji o Ameryce, w której zapanowała chciwość i obłęd umysłu szerzący się niczym rak. Sam, wybacz im, nie wiedzą, co czynią...

środa, 21 stycznia 2015

Miesiąc z westernem: Butch Cassidy i Sundance Kid - O dwóch takich, co przegięli


Dziki Zachód ma swoich gwiazdorów. Ich dokonania zapewniły im status ,,niepokonanych''. Mowa tu o Butch Cassidym i Sundance Kidzie. Wielcy rewolwerowcy napadający na banki i pociągi. Rozsławieni w swym blasku, żyjący w ciągłym, nieustannym, natarczywym zagrożeniu. Rozgłos przyprowadził ze sobą niekończące się ucieczki i skrywanie głowy przed szeryfami miasta. Życie na pełnym biegu, nigdy nie będąc pewnym, że dożyjesz jutra.

piątek, 16 stycznia 2015

Miesiąc z westernem: Winchester '73 - Między nami kowbojami


Anthony Mann - jeden z najbardziej niedocenianych reżyserów, jaki stąpał po ziemi. Zapomniany, zepchnięty z brzegu urwiska przez widzów. Dziwię się, że pomija się jego tytuły w zestawieniach z wybitnymi westernami. Dorobił się kilku fantastycznych produkcji, których nie powinniśmy odrzucać w niepamięć. I chociaż Winchester '73 nie jest jego Opus Magnum - powinien się liczyć w stawce o najcelniejszych kowbojach, jakich znał Dziki Zachód.