Z racji, że jestem dosyć zaangażowany w widowisko piłkarskie na hali - postanowiłem zrobić krótki przewodnik, kto zaskoczył, a kto dał plamę na pierwszym meczu w Warszawie. Jako gospodarze turnieju zdaliśmy egzamin jako organizatorzy - wszystko hula bez zarzutów. W atmosferze przyjaźni oglądaliśmy inaugurację każdej reprezentacji na tym ,,mundialu''. Brazylia czy Portugalia przyjechała do Polski w roli faworytów, ale nie zapominajmy, że inne drużyny chcą się pokazać z najlepszej strony. Nie wolno nikogo skreślać, jak mawia klasyk - mecze same się nie wygrają. Oczywiście, jestem kibicem polskiej reprezentacji, więc najbardziej interesowało mnie spotkanie z Cyprem, ale do tego dojdziemy później, bo na początku turnieju padł sensacyjny wynik!
Francja w grupie C mierzyła się z USA, i proszę państwo, to było szaleństwo. Padło 14 bramek, w tym 13:1 dla Francji, co sprawia, że był to mecz jednostronny, ale także pokazuje niebywałą dyspozycję ,,trójkolorowych''. Start mocniejszy, niż to co widzieliśmy na mundialu w Meksyku, USA i Kanadzie. Zanim przejdziemy dalej może przedstawię wszystkie grupy, i kto z kim rywalizował w pierwszej kolejce.
Grupa A: Grupa B: Grupa C: Grupa D:
1. Polska 1. Brazylia 1. Francja 1. Arabia Saudyjska
2. Czechy 2. Portugalia 2. Gruzja 2. Nowa Zelandia
3. Cypr 3. Finlandia 3. Liban 3. Słowacja
4. Kostaryka 4. Izrael 4. USA 4. Litwa
Przed mistrzostwami nie wiele wiedziałem o poszczególnych drużynach, jak Słowacja czy Nowa Zelandia. Trochę w ciemno obstawiałem wyniki przed meczami, turniej mężczyzn zaczął się z wysokiego pułapu, i pytanie, czy ktokolwiek może przebić wynik 13:1 w całym turnieju? Mało prawdopodobne. Taki start, więc co będzie dalej? Niedoceniany Liban podejmował Gruzję, i wygrali 2:1. Ogólnie Liban zaliczę do największej niespodzianki tego turnieju, bo nie spodziewałem się, że zespół z bliskiego Wschodu będzie prezentował się wyśmienicie. Reprezentacja kobiet z Libanu również wygrała swoje spotkanie z Finlandią. Szanuje.
Czekałem oczywiście na występ reprezentacji Portugalii, która ma być faworytem w grupie B, więc nie ma niespodzianki, kiedy okazało się, że wygrali 2:0 z Finlandią. Gładkie i przejrzyste zwycięstwo bez sensacji. Bez większej historii. Później Brazylia stoczyła jednostronny bój z Izraelem, gdzie gładko ograli rywali 10:0. Izrael wypada bezbarwnie, i raczej nie mają czego szukać na tym turnieju. Drużyna bez błysku i bez wiary w zwycięstwo. Poziom klas, to totalna przepaść, ale już przed turniejem wiedziałem, że Brazylia jest mocna, więc na pewno powalczą o medale! Mają potężny skład, i nie będzie przesadą powiedzenie, że walka o medale, to dla nich obowiązek! Arabia Saudyjska z niezwykłą determinacją ograła Litwę 4:2, i coś mi się wydaje, że Arabia będzie cichym zwycięzcą grupy D. Ta egzotyczna ekipa robi wrażenie. I na pewno spisują się lepiej, niż mężczyźni na Mistrzostwach Świata w piłce nożnej, gdzie odpadli z grupy... Ratują honor tej kadry w futsalu.
W grupie D Nowa Zelandia musiała uznać wyższość kadry ze Słowacji, bo ulegli 1:4 w bezpośrednim pojedynku. Szkoda, bo wierzyłem, że Oceania postawi się Europie, ale jak widać, ta reprezentacja nie jest aż tak przekonująca na dużych turniejach. Zawód? Raczej tak. Wróćmy do naszej grupy A, gdzie Czesi pokonują bez większej historii Kostarykę 5:1. Nasza reprezentacja z kolei ogrywa Cypr 5:2, do przerwy było nieco nerwowo, bo prowadziliśmy zaledwie 3:2, ale widać, że nasi chłopacy są zmotywowani, więc przyspieszyli w drugiej połowie spotkania pokazując, że chcą powalczyć o medale. Póki co - idą w dobrym kierunku! W następnej kolejce zmierzymy się z nieobliczalnymi Czechami, i tutaj, znowu, może być nerwowo. Czesi z delikatną przewagą jako faworyt drugiego meczu, ale pamiętajmy - faworyci nie zawsze muszą wygrywać.
Krótkie podsumowanie, kto zaskoczył, a kto rozczarował:
Najlepsza drużyna pierwszej kolejki: Francja
Największe rozczarowanie pierwszej kolejki: Kostaryka
Największe zaskoczenie pierwszej kolejki: Liban
Drużyna, która może namieszać na mistrzostwach: Arabia Saudyjska
Najmniej przekonujący faworyt pierwszej kolejki: Portugalia
Komu kibicujemy: Oczywiście, że Polska (a co, myślałeś?)


0 Komentarz(e):
Prześlij komentarz