Z racji, że trochę pracuję nad własnymi tekstami postanowiłem podzielić się fragmentami mojego tekstu, do którego nie musicie w ogóle zaglądać, jeśli nie macie ochoty. To specyficzny utwór. Pisany, jakby we śnie. Dla wielu może okazać się zbyt fantazyjny i zakręcony, żeby zrozumieć, o co mi chodzi. Dam małą próbkę pierwotnego zamysłu, który kieruje tym projektem. Piszę go głównie dla własnej przyjemności, ale z małym zastrzeżeniem, że chciałem nakreślić osobę mężczyzny, który pogubił się we własnych wspomnieniach.
Podsumowanie lipca 2026
-
Kolejny miesiąc intensywny – jak cały ten rok.
Przedłużanie umowy w MOPS, szydełkowe projekty, przerabianie działkowych
porzeczek i wiśni, zajadanie się...
4 dni temu










