![]() |
| Kadr z planu ,,Mroczne Materie''. |
Przywykłem, że co roku kreślę osobiste listy najlepszych filmów czy gier komputerowych, ale nie miałyby one realnego przełożenia. Wiele osób mogłoby czuć się poirytowane, że uciekam w dziwne rejony świadomości i nie mam ochoty chwalić wysokobudżetowych produkcji. Zacząłem pisać własne dzienniki, czytam więcej książek niż oglądam taśm filmowych na szklanym ekranie, dlatego nie zamierzam kontynuować tradycji. Zapomnijmy o klasycznej liście tytułów - moje podsumowanie będzie zgoła insze niż dotychczas, niż było planowane. Będzie to zbiór krótkich przemyśleń, delikatnych sugestii, gdzie warto zajrzeć i o co zahaczyłem w 2019 roku. Nie ukrywam jestem zmęczony nowościami - częściej zaglądam do staroci. Przestałem zwracać uwagę, że gonią terminy, że rok się kończy, czy co tam społeczność wymyśli, żeby czuć, że mogą skreślić 2019 r. i hucznie gotować się na zbliżający 2020 r., który nie będzie dla mnie łaskawy. Dlaczego? Ponieważ oddalam się od mainstreamu i odchodzę w niszę. Jestem gościem przed trzydziestką, który woli kino z lat 60. XX wieku niż tłuc do głowy kolejny tasiemiec z ekranu. Wolę zająć się własną twórczością pisarską niż udawać, że prowadzę bloga rytmicznie oraz systematycznie. Gdy obiecałem sobie, że zajmę się tą stroną - nic z tego nie wyszło. Wypowiadam się coraz rzadziej i musicie przyjąć scenariusz, że będę coraz cichszy na forum.


