![]() |
| Kadr z filmu ,,Jak zgarnąć miliony, zanim babcia umrze''. Foto. WME Independent |
Rok wielkich klapsów, niespokojnych twórców, którzy żądali naszej uwagi, ale nie zaoferowali nic w zamian. Rok 2025 uznaję za jeden z najbardziej niespełnionych. Liczba rozczarowujących tytułów pojawiała się w dziesiątkach, i zaczynam podejrzewać nieustanny regres na salach kinowych, bo ileż mogę oszukiwać samego siebie, że będzie lepiej? Ponownie, nie będę łaskawy dla filmowców, a wielkie hity (z wysoką frekwencją) okazały się na tyle ,,wybrakowane'', że nie mam ochoty już dyskutować o kondycji kina. To bezowocne, za każdym razem ta sama śpiewka - widzę po wyświetleniach, że widzowie nie chcą oglądać nowych rzeczy, więc nastał kult sequela. Bezwstydnej kontynuacji, której nie zależy na tym, aby konkurować z oryginałem. Nie mam sił na popkulturowe dzieła, jak nowy Predator, bo to komiksowa adaptacja dla nastolatków. ,,Zwierzogród 2'' okazał się najbardziej przebodźcowaną animacją roku, niezbyt lotną oraz nieśmieszną, a każda próba przekonania mnie, że ,,Avatar'' (Jamesa Camerona) to super seria sprawia, że chce zapaść w śpiączkę filmową.




