Piękny to był turniej - wzruszający, intensywny, dynamiczny, i w aurze serdeczności. Przyjemnie relacjonowało się konkurs w futsalu - zagrało niemal wszystko. Polska reprezentacja imponowała w fazie grupowej, a później w strefie medalowej. Sam turniej uważam za wyśmienity - życzliwych emocji nie brakowało, dlatego nie żałuję, że miałem możliwość być częścią tego programu. Od pierwszego dnia wiadomym było, że jedziemy po medale. Możecie się kłócić, i wypominać, że Polska nie potrafi grać w piłkę, ale na hali zaprezentowali bardzo dobry kawałek futbolu. Mecze jaśniały odwagą oraz wiarą w zespół. Jedynie potwierdził się fakt, że Brazylia i Portugalia, czyli faworyci zdominowali to widowisko. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni zakwalifikowali się do finału tych rozgrywek na hali Znicz Pruszków.
W każdym razie, jak przewidywałem - po mistrzostwo sięgnęła Brazylia - od razu zdradzę. Nie mieli sobie równych na tym turnieju, i trudno się dziwić, bo wyglądali doskonale. Szóstego dnia Polska mierzyła się z Brazylią w półfinale, ale szybko stracony gol zwiastował kłopoty. Przeciwnicy byli skuteczni do bólu, a nam brakowało precyzji. Raczej mecz do zapomnienia, bo, z przebiegu wydarzeń, nie mieliśmy szans na zwycięstwo. Brazylia karciła nas niemożebnie, bo nie potrafiliśmy odpowiedzieć. W półfinale zawiodły podstawowe czynniki, jak brak soczystych strzałów w kierunku rywali. Nie przegraliśmy do zera, ale zawiodły strzelby. Brak skuteczności rzutował na przegrany pojedynek z góry.
W drugim półfinale, gdzie Czesi podejmowali Portugalię - też nie mogli przebić się przez mur. Portugalia szybko wyszła na dwubramkowe prowadzenie, i ciężko było to nadrobić jedynie ambicją. Szarpali, odpowiedzieli kilkoma trafieniami, ale Portugalia w drugiej połowie stłamsiła czeski napór. Przegrali 8:4, co wygląda obiecująco na papierze, ale z przebiegu wydarzeń, Portugalia była poza zasięgiem naszych sąsiadów. Szkoda, bo nie doszło do żadnej sensacji na tych mistrzostwach. Wielka szkoda. Portugalia w półfinale była nie do pobicia, a zarazem rozegrała najlepszy mecz w całym turnieju.
W międzyczasie trwały spotkania ,,poboczne'', gdzie zawodnicy rywalizowali o piąte, trzynaste oraz dziewiąte miejsce. Szybko podam wyniki, i lecimy dalej z tematem.
O 13 miejsce biły się następujące reprezentacje:
USA 1 - 5 Litwa Cypr 6 - 1 Izrael
O 9 miejsce biły się następujące reprezentacje:
Nowa Zelandia 2 - 0 Gruzja Finlandia 5:1 Kostaryka
Krótko powiem: Nowa Zelandia zaczęła grać na tych mistrzostwach, jak odpadła w walce o medale. Zajęli ostatnie miejsce w grupie D, a potem, niezwykle, punktowali rywali. Paradoks mistrzostw. Odpadasz z ważnego turnieju, a potem wrzucasz piąty bieg i udowadniasz, że mogłeś zrobić więcej! Niesamowite, jak te mistrzostwa zmieniały się z dnia na dzień.
O 5 miejsce biły się następujące reprezentacje:
Liban 1 - 0 Słowacja Arabia Saudyjska 0 - 12 Francja
Szokujący był wynik Arabii Saudyjskiej, która uległa Francji w zawstydzających okolicznościach. Arabia wyglądała bezbarwnie i bez koloru. Wypaliła się po przegranym ćwierćfinale z Polską. Ogólnie Arabia była najmniej równą reprezentacją na tym turnieju. Grali chimerycznie, dobre spotkania przetykali z poważną wpadką, jak to miało miejsce z Francją. Nie było ich stać na więcej, z drugiej strony, to paradoks, że ta drużyna rozegrała dwa imponujące, emocjonujące starcia w fazie grupowej z Nową Zelandią oraz Słowacją. To ciekawa drużyna, lecz po ćwierćfinale straciła zapał, żeby uczestniczyć w wydarzeniach na boisku.
MECZ O BRĄZ:
Siódmego, co oznacza, ostatniego dnia mistrzostw w futsalu - Polska musiała ponownie zmierzyć się z Czechami, z którymi graliśmy w grupie A. To był intensywny pokaz dwóch zmotywowanych drużyn, które chciały sięgnąć po brąz. Z przebiegu wydarzeń dominowaliśmy, ale znowu zawiodła skuteczność. To jedyny mecz na mistrzostwach, który zakończył się bezbramkowo 0:0. Wynik meczu nie oddaje sprawiedliwości, ponieważ w tym spotkaniu były słupki i poprzeczki, a nasz bramkarz miał przynajmniej jedną kluczową interwencję po zabójczej kontrze Czechów.
Na dobrą sprawę - walka o brąz, to była próba nerwów, piłkarskie szachy oraz cierpliwe czekanie, aż ktoś popełni błąd. Z punktu taktycznego, to było szalenie intrygujące widowisko. Inteligentne poruszanie się po boisku, zawłaszczanie przestrzeni i mierzenie rywali z dystansu. Kilka kluczowych interwencji, oraz brak skuteczności spowodował, że musieliśmy poczekać na karne, a tam działy się ,,piłkarskie jaja''. Bo, w gruncie rzeczy, Czesi byli bliżej zwycięstwa, gdy jeden z naszych piłkarzy nie trafił do siatki.
Jednakże, Paweł Mieszczanin (bramkarz reprezentacji Polski) uratował nas przed porażką, bo jego interwencja ważyła tonę. Kiedy bramkarz ugasił ,,pożar'', jeden z czeskich piłkarzy mocno się pomylił i przestrzelił. Wystarczyło kolejne trafienie, żeby znaleźć się w raju. Nie pomyliliśmy się, i sięgnęliśmy po brązowe krążki. Trzecie miejsce na mistrzostwach w futsalu, to prawie jak złoto... Gratulacje dla chłopaków, bo wykonali kawał tytanicznej pracy. Utrzymali klasę do końca. Jeszcze raz brawo.
Plus drugie zaskoczenie, bo Polki również zgarnęły brąz na tym turnieju, ale nie oglądałem kobiet, bo piłkę na hali traktuję jako męski sport (wybaczcie). W każdym razie, ograły Niemki 2 - 0. I także gratuluję, bo zdobyliśmy dwa medale w ciągu kilku godzin! Przechodząc do dalszej części programu, w tle rozgrywały się pozostałe spotkania o miejsce dziewiąte czy piąte.
O 15 miejsce biły się następujące reprezentacje:
Izrael 4 - 2 USA
Izrael, który uważałem za najgorszy zespół - nie okazał się najgorszy, bo wygrali z USA, a Amerykanie ponownie utwierdzają kibiców w wierze, że piłka nożna, to dla nich jakaś czarna magia. USA na tym turnieju, naprawdę było bezbarwne i nijakie. Od pierwszego meczu z Francją wyglądali, jakby przyjechali na wakacje, a nie po medale. Ich strata.
0 13 miejsce biły się następujące reprezentacje:
Cypr 2 - 1 Litwa
Widziałem kątem oka. Cypr wygrał to spotkanie w bólach, bo po rzucie karnym. Mecz do zapomnienia, nie wiele się działo, a samo spotkanie wydawało mi się zbyt chaotyczne. Cóż - wszyscy mieli prawo być już zmęczeni po intensywnym wysiłku, zaś granie dzień po dniu w piłkę, to na dłuższą metę, katorga.
0 11 miejsce biły się następujące reprezentacje:
Kostaryka 0 - 3 Gruzja
O 9 miejsce biły się następujące reprezentacje:
Finlandia 2 -1 Nowa Zelandia
Pyszny deser, bo warto było sprawdzić. Finlandia, jak przewidywałem - zdobyła 9 miejsce na turnieju. Zasłużenie, bo poza faworytami pokazali kawał dobrego futbolu. Ich mecze, przeważnie, miały coś w sobie magicznego. Szaleli na hali, grali z gracją oraz werwą. Imponowali, i dlatego żałuję, że zagrali wyłącznie o 9 miejsce, gdyż musieli trafić na niewygodną grupę B z Brazylią i Portugalią. Ciekawy zespół, który może namiesza na kolejnych mistrzostwach? Kto wie. Warto śledzić tą ekipę.
O 7 miejsce biły się następujące reprezentacje:
Arabia Saudyjska 3 - 3 Słowacja (4:5, po karnych)
Dużo się działo, bo obie ekipy miały swoje atuty. Słowacja, koniec końców, wygrała to spotkanie po rzutach karnych 4:5. Słowacja po raz drugi, na tym turnieju, ogrywa Arabię rzutem na taśmę.
O 5 miejsce biły się następujące reprezentacje:
Francja 9 - 1 Liban
Nieudany mecz Libanu, a Francja pokazała, że mogłaby powalczyć o medale, gdyby nie przeklęta Brazylia, która stanęła im na drodze. Co by nie mówić, to właśnie Francja była najbliżej wyeliminowania Canarinhos z turnieju. Nie wiele zabrakło. Naprawdę niewiele. Mocna ekipa, która pokazała klasę na tych mistrzostwach od pierwszego gwizdka. Od Brazylii, tylko Francja miała mocniejszy atak na tym turnieju (obiektywnie twierdząc).
I grande finale:
Portugalia 5 - 8 Brazylia
Brazylia zasłużenie ograła Portugalię w finale, i nawet cieszyłem się, że to oni zostali mistrzami, bo to oznacza, że Polska przegrała z Mistrzami Świata ;) A tak bez żartów - wróżyłem porażkę Portugalii, a dlaczego, zapytacie? Bo trener tego zespołu, to idiota, który zaczął się awanturować po pierwszej połowie spotkania po gwizdku sędziego, kiedy widział, że jego zespołowi nie wychodzi. Doprawdy, jak można kompromitować się w takim dniu, jak finał?
Nie rozumiem tych ludzi. Nie rozumiem, dlaczego są osoby, które zachowują się jak kretyni, w momencie, kiedy wiesz, że oglądają cię uczestnicy publicznie, albo stacje relacjonują na żywo, a ty pyskujesz jak małolat. Żenujące to było, dlatego życzyłem przegranej Portugalii, bo ich obrzydliwe zachowania doprowadzały do furii. Wiecznie nadąsani, machali łapami, i myśleli, że wygrają turniej, bo są najlepsi, a tu co? Guzik z pętelką! Brazylia tańczy sambę, a Portugalia niech idzie dalej obrażać się na świat, bo nie wygrali mistrzostwa. Przegrali mentalnie to spotkanie - jeszcze przed wejściem na boisko. Gratulacje dla Brazylii, a Portugalię zapamiętam jako zespół, który zepsuł sobie wizerunek. To nie tylko wina piłkarzy, ale głównie selekcjonera, który skompromitował się na wizji.
Jeszcze raz przypominam, kto co zdobył:
1. Brazylia - złoci medaliści
2. Portugalia - srebrni medaliści
3. Polska - brązowi medaliści
4. Czechy - wręczyłbym im brązowe medale, bo pokochałem czeskich kibiców, dla mnie byli jak złoto :)
5. Francja - Potężny zespół, który mógł zrobić więcej.
6. Liban - Największe zaskoczenie mistrzostw. Grali bez żadnych obciążeń i presji. Fenomenalny zespół, z przebiegu wydarzeń, niesamowicie wybiegany. Plus kapitalne interwencje bramkarza w meczu z Portugalią.
7. Słowacja - Dobry zespół, ale z mocniejszymi poległ sromotnie.
8. Arabia Saudyjska - Nieco chimeryczna, ale za to emocjonująca w każdym starciu. Pod kątem rozrywki - zdobyliby złoty medal.
9. Finlandia - Już komplementowałem, więc wystarczy :)
10. Nowa Zelandia - Rozkręciła się po fazie grupowej. Czemu tak późno?
11. Gruzja - Nie wiem, co o nich myśleć. Miała kilka niezłych starć, ale z mocniejszymi ekipami nie dowoziła wyników.
12. Kostaryka - Przyjemna dla oka drużyna, lecz brakowało jej jakości.
13. Cypr - Lekko zawiedzione nadzieje. Dobry start w fazie grupowej, ale później wyglądali na zmęczonych.
14. Litwa - Zespół, który z niczym mi się nie kojarzy. Pokonali Nową Zelandię i USA. Trudno powiedzieć, na co było ich stać. Na ich korzyść przemawia fakt, że prawie w każdym meczu ładowali gola.
15. Izrael - W fazie grupowej uznałem ich za najgorszy zespół, a potem pokazali, że nie byli najgorsi. I co mam powiedzieć?
16. USA - Szkoda słów. Zespół, który niczym się nie wyróżniał. Ich mecze nie elektryzowały, pozostałem obojętny wobec tej kadry. Nie grzali, ani nie ziębili. Nie wiem, co powiedzieć. Zawód, to za małe słowo.
Najbardziej emocjonujące spotkania na Mistrzostwach?
1. Polska - Czechy (grupa A, bitwa o brąz)
Za każdym razem, kiedy ta dwójka rywalizowała na boisku - serce przyspieszało, a wióry leciały z trybun. Kapitalne widowisko, zarówno w grupie, jak później w walce o brąz. Czesi dorzucali do pieca, a my dokładaliśmy drewienka. Elektryzujące spotkania, które oglądało się z wypiekami na twarzy.
2. Słowacja - Arabia Saudyjska (grupa D, bitwa o 7 miejsce)
Powrót Słowacji, który zapamiętam na zawsze. Przegrywali 2:0 z Arabią w fazie grupowej, żeby koniec końców wyjść zwycięsko. Prawdziwe tornado!
3. Francja - Brazylia (ćwierćfinał)
To było starcie tytanów. Tu było wszystko - podgrzana temperatura spotkania, dramaturgia, zwroty akcji i szaleńczy pościg po zwycięstwo. Francja była o włos od wyeliminowania Brazylii z turnieju. Kto wie, co by było, gdyby Brazylia nie wróciła do gry po samobójczym golu jednego z francuzów. Tego się już nie dowiemy...
Dziękuję, że śledziliście ze mną tę relację. Trzymajcie się ciepło, pa. Polska zdobyła dwa brązowe krążki. Gratulacje, panie i panowie. Jeszcze raz - brawo!


0 Komentarz(e):
Prześlij komentarz