Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Retro wspomnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Retro wspomnienia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 kwietnia 2014

Retro wspomnienia - Unreal Tournament



Jeśli mowa o grach w sieci, zawsze doceniałem futurystyczne pojedynki na zmyślone bronie. Żadne tam realistyczne przechwałki po anihilacji żołnierza w Battlefieldzie lub Call od Duty - na nie nigdy nie mogłem sobie pozwolić. Cały mój potencjał był tam zaprzepaszczany. Nigdy nie cierpiałem grać w trybie multiplayer, gdy wymagano ode mnie strzelania ze zwyczajnych pukawek. Potrzebowałem szybkiej, dynamicznej, wariackiej konfrontacji po której oczy skakały z miejsca na miejsca przy monitorze. Zyskiwało się refleks, czas reakcji, opanowanie nad polem walki. Trzeba było podejmować natychmiastowe decyzje. W Unreal Tournament nie można pozwolić sobie na nieznajomość map. W przeciwnym razie żywy gracz miał większą szansę na zdobycie sensownej broni, która ta w odpowiednich rękach potrafiła zabijać oponentów w mniej niż sekundę.

sobota, 14 grudnia 2013

Retro wspomnienia: Robert James Waller - Co się wydarzyło w Madison County?



Jest co najmniej kilka(naście) romansów, które sprawiły mi ogromną radość. Zaprawiając mnie łzami i tęsknotą za kochankami, gdy ich romans dobiegł końca. Są dobre i mniej szczęśliwe zakończenia. Te, które kończą się smutkiem i rozczarowaniem zazwyczaj bardziej wpadają w pamięć, a potem bluźnimy na twórcę dlaczego im nie pozwolił razem zakosztować słodkich i barwnych dni, aż do kresu ich możliwości. 

niedziela, 24 listopada 2013

DuckTales Remastered - Powrót do dzieciństwa



Sięgnąłem po tytuł ewidentnie przeznaczony dla najmłodszych, ale także idealnie pasujący na weekendowe popołudnia. ,,Kacze opowieści'' są mi mało znane. Nigdy nie miałem okazji zapoznać się na długo z McKwaczem, Hyziem, Dyziem czy Zyziem. Jeśli chodzi o kaczki, to lepiej zapamiętałem Kaczora Donalda, a nawet Daffy'ego z Looney Tunes. Zerknąłem do tej gry na krótko, odpoczywając tymczasowo od wysokobudżetowych produkcji.

środa, 20 listopada 2013

Retro wspomnienia: Blame! - Wina



*Cyberpunk - nurt w literaturze science-fiction oraz kinematografii, który skupia się na ludziach i otaczającej ich zaawansowanej technologii komputerowej i informacyjnej, niekiedy połączony z różnego rodzaju zamieszaniem w społeczeństwie (np. stan wojenny). Pojęcie cyberpunku można rozważać również pod kątem postawy życiowej, filozofii lub ideologii, w tym wypadku pojęcie cyberpunku jest rozważane bardziej pod kątem porównywania człowieka z maszyną (cybernetyka) i wynikających z tego pytań na temat duszy, Boga oraz świadomości.

sobota, 2 listopada 2013

Retro wspomnienia: Paulo Coelho ,,Pielgrzym''



Nie wiem, czy wciąż panuje trend na Paulo Coelho, ale muszę przyznać, że sam chętnie sięgałem po jego literaturę. Pierwsza książka brazylijskiego pisarza została wydana pod tytułem ,,Pielgrzym''. W swoim życiu przeczytałem trzy pozycje jego autorstwa, dwie inne nie doczytałem i wiem, że już nigdy do niego nie wrócę, ponieważ ten etap jest za mną. 

czwartek, 10 października 2013

Retro wspomnienia: Flintstonowie - Jaba Daba Du!




Flintstonowie to bardzo popularny serial animowany w latach 60 wytwórni Hanna-Barbera. Opowiada o dwóch zaprzyjaźnionych rodzinach Flintstonów i Rubblesów, które żyją w erze kamienia. Sposób ich życia przypomina nam współczesny. Tylko, że samochody napędzane są siłą stóp (nie trzeba tankować), telewizor serwuje mało interesujące programy, a zmywarka do naczyń, to słoń polewający wodą przez trąbę. Ptak robi za telefon, a świniak pod zlewem robi za kosz. Jakże pomysłowe!

czwartek, 26 września 2013

Retro wspomnienia: Dragon Ball - Songo, najsilniejszy Ziemianin we Wszechświecie



Po szkole marzyłem tylko zasiąść przed telewizorem oglądając przygody Songa i jego przyjaciół. Akira Toriyama stworzył postać, która dla mnie stała się bohaterem dzieciństwa. RTL7 okazał się dla mnie kanałem, na którym bardzo chętnie oglądałem anime, ale to Dragon Ball spowodował, że czekałem za nim codziennie spragniony kolejnych wyzwań mojego ulubieńca, a seria wcale nie była krótka. Pierwszy sezon osiągnął 153 odcinki, seria Z sięgnęła 291 odcinków i mogłoby się wydawać, że do tego czasu ochłonę i zaprzestanę oglądać tasiemca. Nic z tego! To było jak święto, na które nie każdy mógł sobie pozwolić. Zamiast brać się do lekcji, dumałem nad tym, co wydarzy się w kolejnym odcinku. Przez to miałem lekkie kłopoty w nauce, ale własnych idoli się nie zdradza. 

czwartek, 19 września 2013

Retro wspomnienia: 13 posterunek



Śmiało mogę zadeklarować, że jest to jedna z najbardziej zabawnych komedii polskich wszech czasów. Serial nie ma słabych punktów, no może poza jednym, kończy się na dwóch sezonach. No, ale z tego powodu, że serial obniżył loty i za często popadał w irracjonalny i głupawy żart, który w pierwszym sezonie był lepiej wyważony. Mimo słabszej jakości, naprawdę nie potrafię zdzierżyć, dlaczego tak szybko musieliśmy opuścić Kasię i resztę załogi. 

środa, 11 września 2013

Retro wspomnienia: Łona i śmiech gwarantowany




,,Helmut - ty jesteś lepszy od tych Merów, czy BeeMów
Pędź przed się, to zawiozę Cię na CePeeN
Wiem, że lubisz gasnąć w chwilach nieodpowiednich
Ktoś nas wyprzedzi? Zaraz będziemy przed nim'' 




              

,,Człowiek szuka smutku a znajduje szczęście.
Wystarczy, że słońce świeci chociażby troszeńkę''.


Myślicie, że rap to nawijka o szarych blokowiskach, wypluwaniu z ust frustracji i ludzkich tragedii? Puszczanie tekstów o tępych maniurach, hucznych imprezach i szykanowaniu policji? Przeklinający na potęgę pseudoartyści? Tak, macie rację, ale jest druga strona. Bardziej zdrowa dla umysłu i ducha. Łona, to jeden z najbardziej optymistycznych raperów w Polsce. Dziś wspominam o jego krążku zatytułowanym ,,Koniec żartów'', ale nie martw się, będzie zasypywać nas dowcipnymi acz mądrymi tekstami. 



niedziela, 1 września 2013

Retro wspomnienia: Bad Boys Blue i czar dawnych przebojów


Retro wspominki, to nic innego, jak sentyment do klasyków i dzieł kultowych, bynajmniej dla mnie. Anime, bajki, filmy, książki, muzyka, komiks, pojawić może się niemal wszystko, co wzbudziło u mnie pozytywne wibracje.

Faceci w czerni nie polowali na kosmitów, ale na słuchaczy.

Kiedyś, gdy nie było jeszcze DVD, ani żadnych Blu-ray(ów) istniał wynalazek, jak kaseta VHS, a muzyki słuchało się na kasecie magnetofonowej. 




piątek, 23 sierpnia 2013

Retro wspomnienia: Mały Książę - Opus Magnum Gimnazjum

Retro wspominki, to nic innego, jak sentyment do klasyków i dzieł kultowych, bynajmniej dla mnie. Anime, bajki, filmy, książki, muzyka, komiks, pojawić może się niemal wszystko, co wzbudziło u mnie pozytywne wibracje.



Któż z nas nie zna tej książki? Bodaj moja druga, czy też trzecia lektura, którą naprawdę z przyjemnością przeczytałem na zlecenie polonistki. 

Osamotniony pilot ląduje na ziemię, gdzie szybko spotyka małego chłopca, który prosi go o narysowanie baranka. Ten zmienia nieco koncepcję, umieszczając baranka w skrzynce (nie potrafi rysować baranków). Usatysfakcjonowany malec nawiązuje z nim przyjaźń. Później kolejno nasz mały książę spotykać będzie przeróżne postacie, latając po dalekich planetach, na których ujrzymy karykatury dorosłych w ich najtragiczniejszych rolach? Pamiętam pijaka, bankiera, był też lis, a także róża, która okazała się symbolicznie kapryśną i nigdy nie zadowoloną kobietą.

wtorek, 23 lipca 2013

Retro wspomnienia: Wimbledon 09

Retro wspominki, to nic innego, jak sentyment do klasyków i dzieł kultowych, bynajmniej dla mnie. Anime, bajki, filmy, książki, muzyka, komiks, pojawić może się niemal wszystko, co wzbudziło u mnie pozytywne wibracje.




Gry na telefon potrafią przyciągnąć nie mniej niż te przy komputerze lub konsoli. 

Tenis ziemny jest ciekawą formą sportu, coraz bardziej popularną w naszym kraju dzięki udanym występom Radwańskiej i męskiego debla: Mariusz Fyrstenberg - Marcin Matkowski. 

    Zawsze miałem ochotę pograć na padzie przy komputerze w tą dziedzinę sportu. Niestety ,,Top Spin'' nie działał mi płynnie, mój system zawiódł, nie wiedząc czemu. Wymagania sprzętowe były pozytywne, a mimo to nie mogłem poprawnie działać. Pojawiła się druga część Top Spin, niestety gra została tak zaprojektowana, że nie mogłem nawet przejść do spotkania towarzyskiego! Klawiatura odmawiała posłuszeństwa, a pada bezpośrednio gra nie wykryła. Dlatego też jedynym ratunkiem było dla mnie ,,Wimbledon 09'' na telefon. Padł słuszny wybór. Szukałem wtedy nowszej wersji Wimbledonu, ale cyferka 09, to ostatnia z serii traktująca o rywalizacji na korcie tenisowym. Są oczywiście nowsze gry traktujące o tej dziedzinie sportowej, niestety żadna z nich nie potrafi dorównać Wimbledonie. Dlatego żeby się nie rozpisywać, podam wszystkie wady i zalety produktu, wg mojego uznania najlepszej gry na telefon, jeśli idzie o tenis ziemny.


Odbiję piłeczkę w prawą stronę.

sobota, 20 lipca 2013

Retro wspomnienia: Yu-Gi-Oh! i pojedynek potworów


Retro wspominki, to nic innego, jak sentyment do klasyków i dzieł kultowych, bynajmniej dla mnie. Anime, bajki, filmy, książki, muzyka, komiks, pojawić może się niemal wszystko, co wzbudziło u mnie pozytywne wibracje.




Wybieram Chrisa ;)

Oj, piękne wspomnienia. Potrafiłem wstawać przed siódmą rano, żeby obejrzeć kolejny odcinek o Yugim Mutou. Polsat raczył mnie kolejnymi odcinkami, niestety w polskiej telewizji powstał zaledwie jeden sezon, co w konsekwencji wykluczyło obejrzenie całej serii o karcianych pojedynkach. Kilka razy udało mi się zetknąć z drugim sezonem, z napisami, w każdym razie bez internetu nie miałem możliwości dokończenia anime. A z chęcią obejrzałbym całość. Dzisiaj nie bardzo mam czas na powroty sentymentalne. 

Jednak moja przygoda z Yugim nie trwała krótko. Posiadałem egzemplarz gry ,,Forbidden memories'' na PSX. Grało się długie godziny. Wyśrubowany poziom trudności nie pomagał, przegrywało się niezliczoną ilość razy, a i tak grało się dalej, łączyło się słabsze potwory w mocniejsze i rywalizowało nieprzerwanie. 

czwartek, 18 lipca 2013

Retro wspomnienia: Smarki Smark i jego epka

Retro wspominki, to nic innego, jak sentyment do klasyków i dzieł kultowych, bynajmniej dla mnie. Anime, bajki, filmy, książki, muzyka, komiks, pojawić może się niemal wszystko, co wzbudziło u mnie pozytywne wibracje.

                                         ,,Pamiętasz tamte piątki, to były dni melanży
                                     najpierw zamułka w centrum, kojarz, tam był każdy:
                                              kumple, fajne maniury, a czasami łajzy.
                                               Potem rozjazdy, do klubu szybki tranzyt''


Moda na Epke nie przeminęła
                                
To pierwsza płyta uznanego znad Wisły rapera o bardzo zabawnej ksywie Smarki Smark. Jest to nielegal, który spokojnie możemy ściągnąć z sieci, ponieważ nigdy nie ukazał się na półkach sklepowych. Epka, która zapoczątkowała moje zainteresowanie rapem i kulturą hip - hopową.