
Kadr z filmu ,,Elvis Presley''.
Foto. Authentic Studios
Lecimy z tematem, bo czas goni ;)
Blog o filmach, grach, książkach, komiksach, o tym, co mnie napędza. Żyj i pisz, tak jak lubisz.
![]() |
| Kadr z filmu ,,Historia Silyana''. Foto. Ciconia Film |
Szybko i na temat. Nadrabiam zaległości filmowe, dlatego poświęcam rubrykę dwóm produkcjom, które skradły moje serce. Nie są jakoś szczególnie popularne, więc działam, żeby zyskały większy rozgłos.
Ciąg dalszy o tym, jak prasa w Stanach Zjednoczonych jest cenzurowana, pomimo usankcjonowanej Konstytucji oraz pierwszej poprawki do Konstytucji, która głosi, że jest wolność prasy. Opowiada o wycinku z pracy, jaką wykonywał popularny dziennikarz polityczny dla New York Times. Jeden z byłych prezydentów nazywa go wprost, w słuchawce (efekt doniesienia telefonicznego): ,,To skurczybyk, ale przeważnie ma rację''. Seymour Hersh nigdy nie został dziennikarzem po to, żeby dbać o interesy władzy czy popleczników Białego Domu, lecz jako lojalny patriota miał obowiązek informować opinię publiczną o tuszowanych sprawach w departamencie sprawiedliwości. Jednak, to nie jest przypadek, że takie dokumenty wychodzą na jaw, bo ostatnio mieliśmy do czynienia z niepokojącą sprawą ,,Lista Epsteina'', która została żałośnie okrojona przez dyrektorów FBI oraz cyniczną Partię Republikańską. Nie trzeba daleko szukać, że winni są na wolności, a opinia publiczna nadal nie ma pojęcia, kto stoi za handlowaniem ludźmi, czy kto molestował nieletnie na prywatnej wyspie Epsteina. Pogratulować wolności, droga Ameryko. Jak tak dalej pójdzie - stanie się koronnym dowodem na to, że Konstytucja nie działa, albo ma braki.
![]() |
| Kadr z filmu ,,Jak zgarnąć miliony, zanim babcia umrze''. Foto. WME Independent |
Rok wielkich klapsów, niespokojnych twórców, którzy żądali naszej uwagi, ale nie zaoferowali nic w zamian. Rok 2025 uznaję za jeden z najbardziej niespełnionych. Liczba rozczarowujących tytułów pojawiała się w dziesiątkach, i zaczynam podejrzewać nieustanny regres na salach kinowych, bo ileż mogę oszukiwać samego siebie, że będzie lepiej? Ponownie, nie będę łaskawy dla filmowców, a wielkie hity (z wysoką frekwencją) okazały się na tyle ,,wybrakowane'', że nie mam ochoty już dyskutować o kondycji kina. To bezowocne, za każdym razem ta sama śpiewka - widzę po wyświetleniach, że widzowie nie chcą oglądać nowych rzeczy, więc nastał kult sequela. Bezwstydnej kontynuacji, której nie zależy na tym, aby konkurować z oryginałem. Nie mam sił na popkulturowe dzieła, jak nowy Predator, bo to komiksowa adaptacja dla nastolatków. ,,Zwierzogród 2'' okazał się najbardziej przebodźcowaną animacją roku, niezbyt lotną oraz nieśmieszną, a każda próba przekonania mnie, że ,,Avatar'' (Jamesa Camerona) to super seria sprawia, że chce zapaść w śpiączkę filmową.
![]() |
| Kadr z filmu ,,Mój przyjaciel łuskowiec'' |
Trzy na jednego, to seria, gdzie będę krótko omawiał najnowsze produkcje, które lecą w kinie, albo co gorsza - nie pojawiły się w polskiej dystrybucji. Na czym polega zabawa? - ano na tym, że zaczynam od historii, która podoba mi się najmniej, a trzeciego kandydata mianuję jako zwycięzcę zestawienia. Zakładam, że będą to mini-recenzje, czyli skrótowe podejście do opowiadania obrazów. Lapidarna forma, która ma zachęcić lub zniechęcić do oglądania.
![]() |
| Foto. Wytwórnia Filmów Oświatowych |
Jest coś poruszającego w rejestrowaniu rzeczywistości, kiedy pochylasz się nad maleństwem, improwizujesz i zamykasz wizjer przed wścibskimi oczami. Nie określiłbym tego ani dokumentem, ani filmem fabularnym. To szufladka z pomysłami, gdzie obserwujemy artystyczne układy młodej dziewczyny, w oddaleniu bujają się huśtawki z obiektami fizycznymi, a muzyka zaprasza do tańca w intymnej, kameralnej scenerii. To poruszający niby-dokument, który zagląda na Kozice Dolne, aby sprawdzić, jak wygląda szkoła z dziećmi niepełnosprawnymi - często skazanymi na alienację społeczną, czy brak zrozumienia wśród otoczenia bez zaburzeń neurologicznych. Nie szuka dydaktycznej treści, nie popisuje się sztywnym, wymuszonym współczuciem, ale przedstawia rzeczywistość bez pudru. Ciężko uznać, kto jest bohaterem pierwszoplanowym. Stawiałbym na Tomasza - otyłego perkusistę, który uwielbia wylegiwać się na słomianym krześle, które stoi na tarasie pośród kolumn dumnie nazwanej uczelni. Kocha uderzać pałeczkami o talerze, choć brakuje mu wyczucia, za co zostanie skrytykowany, gdy w ośrodku pojawi się zapowiedziany nauczyciel od muzyki.
![]() |
| Kadr z ,,Dzienniki Black Box''. |
Trzy na jednego, to seria, gdzie będę krótko omawiał najnowsze produkcje, które lecą w kinie, albo co gorsza - nie pojawiły się w polskiej dystrybucji. Na czym polega zabawa? - ano na tym, że zaczynam od historii, która podoba mi się najmniej, a trzeciego kandydata mianuję jako zwycięzcę zestawienia. Zakładam, że będą to mini-recenzje, czyli skrótowe podejście do opowiadania obrazów. Lapidarna forma, która ma zachęcić lub zniechęcić do oglądania.
Kadr z produkcji ,,13 zabójców''. Foto. Toei Company Lecimy z tematem bez zbędnych wyjaśnień.