To ostatni wpis (w tym roku) na temat Yugioh, bo zrobię się monotonny. Kiedy w kinie zaczyna się letnia posucha, piłkarski mundial jest najmniej interesujący w historii, choć kibicuję Ekwadorowi, Brazylii i Maroko, żeby zaszli daleko w turnieju, to nie oglądam meczy regularnie, ponieważ bardziej oczekuje na Akademickie Mistrzostwa Świata w Futsalu w Polsce, które odbędą się 30 czerwca w Warszawie (mecze od 1 do 7 lipca). Jestem ciekawy, jak poradzą sobie nasi panowie, gdy zmierzą się w grupie z Czechami, Cyprem oraz Kostaryką. Na Mistrzostwach pojawią się również Brazylijczycy, Portugalia, Nowa Zelandia, czy Liban. Czekam na to wydarzenie bardziej niż na Mistrzostwa Świata na zachodzie w piłce nożnej, które trwają przez miesiąc. Dajcie znać, czy wybieracie się na to wydarzenie do Warszawy? Bilety są tanie, bo kosztują ledwo ponad 20 zł za występy w grupie. Szacuję, że Polska zajdzie do ćwierćfinału tych rozgrywek - góra półfinał (na finał raczej nie ma co liczyć, bo jest potężna Brazylia oraz Francja).
Więcej na temat Mistrzostw Świata w Futsalu zapraszam pod wskazany link. Według rozkładu kobietki zaczną spotkanie z Portugalią o 16:00, a mężczyźni z Cyprem od 19:00. W międzyczasie myślę o kolejnych recenzjach na blogu, a w tym zamieszaniu karty, przeklęte karty Yugioh, gdzie ostatnio dałem upust frustracji w ,,Duel Links'', jak gracze są niesprawiedliwi wobec innych. Powiem wam, że są lepsze gry wideo niż ,,Duel Links''. Najlepszą grą ostatnich lat (w tej serii) okazał się fanowski projekt pod tytułem ,,Yugioh: DMO''. Gdzie możecie z przyjaciółmi rywalizować w sieci ciesząc się wspólną zabawą. Którą możecie pobrać na oficjalnej stronie Duel Monsters. Wypróbowałem ją, i muszę przyznać, że to najlepsza gra z tej serii, jaka istnieje na rynku.
Sam tytuł liczy już ponad 17 000 członków! Cieszy się dużym zainteresowaniem, i nie jestem zaskoczony, że ma dobry pijar, bo to Yugioh, na jakiego czekałem od lat. Jedyny problem jest taki, że trzeba płacić co miesiąc za abonament, bo to gra sieciowa. Całe szczęście - Yugioh ma wieloletnią tradycję, i jest masa perełek, które warto sprawdzić, jak ,,Tag Force'', ,,Legacy of Duelist'' czy fenomenalny ,,Nightmare Troubadour'' na Nintendo DS. Jest taki kanał na YouTube, który mocno polecam, nazywa się Casual Cooper, i nagrywa niemal wszystko, co jest związane z tą karcianką. Gorąco polecam. Dorzucam linka Cooper to świetny gość!
Gdybyście chcieli posłuchać, co mają do powiedzenia mądre głowy w internecie na temat serii jako anime - to warto sprawdzić MangaKamen, który słusznie zauważa w swoich materiałach, że dziewczyny w Yugioh są kiepsko napisane! Gdyby to kogoś interesowało moimi ulubionymi postaciami z serii są;
1. Yuma Tsukumo - Wyborny protagonista serii ,,Zexal''. Zaczyna jako kompletny amator, żeby zostać mistrzem gry. Jedyny przedstawiciel Yugioh, który nie jest za dobry w karty od początku serialu, co sprawia, że jest ulubionym bohaterem, bo stawia pierwsze kroki na dużej arenie, i stopniowo zyskuje uwagę jako wybitny strateg.
2. Julia Krystal - Głównie dlatego, że jej talię wypełniają kamieniste potwory o nazwie Gem-Knight. A jestem wielkim miłośnikiem kamienistych potworów, od zawsze. Masa świetnych fuzji, jak ,,Gem-Knight Master Diamond'' czy ,,Gem-Knight Ruby''. Warto ją sprawdzić, kiedy pierwszy raz gracie w Yugioh, serio!
3. Yami Bakura - Chyba najbardziej niedoceniany antagonista w całej serii. Słynie z mrocznych potworów, niebezpiecznych pułapek i psychologicznych gierek, żeby złamać przeciwnika. Ma dużo znakomitych kart, i fantastycznego Dark Master - Zorc (kartę rytualną, która powoduje strach w szeregach graczy).
Sam wybór 10 (słownie dziesięciu) kart dla początkujących graczy jest problematyczny, bo nie wiadomo, na co postawisz. Czy wolisz grać smokami, może wojownikami, albo jak ja - faworyzować kamieniste potwory? Zamiast zastanawiać się nad archetypami i to, co wam przypadnie do gustu - postawiłem na różnorodność. Na kilka interesujących kart, które mogą ci się przydać. Uwaga (werble) zaczynamy:
10. Millenium Scorpion
Niezwykle charakterystyczna, i mocna na początek. Kiedy atakujesz przeciwnika, milenijny skorpion zdobywa 500 punktów do ataku. Startuje z pozycji potwora z piątego poziomu, i jego atak wynosi 2000 punktów. Jeśli zniszczysz przeciwnika dwukrotnie - jego atak urośnie do 3000 punktów, a kiedy zrobisz to czterokrotnie - jego bilans wyniesie 4000. Mocna karta, sam przyznaj.
09. Nibiru, The Primal Being
Ojej, lepiej uważaj, kiedy przeciwnik ma ją w dłoni. Możesz ją użyć tylko w wyjątkowych okolicznościach, kiedy twój przeciwnik wystawi pięć specjalnych kart w jednej turze, w tym czasie możesz zamienić jego potworki na Nibiru - o mocy 3000 punktów. Uważaj jednak, to przydatna karta tylko w określonych pojedynkach.
08. Black Skull Dragon
Ciekawe połączenie smoka z diabłem. Potrzebujesz dwóch dodatkowych kart, żeby wyskoczył Black Skull Dragon z magicznego pudełeczka. Musisz mieć w talii ,,Summoned Skull'' (Wezwanie Czaszki) z ,,Red-Eyes Black Dragon'' (Czerwonooki czarny smok). Za pomocą ,,Fusion'', czy tam ,,Polymerization'' (czyli fuzji) uzyskasz tego potwora o ataku 3200. To rzadka karta, ale warto ją mieć, szczególnie kiedy uczysz się podstaw. Plus niezła grafika.
07. Psychic Lifetrancer
Karta synchroniczna. Musisz mieć jednego tunera na planszy oraz kartę o dowolnym archetypie, żeby złączyć go w psychicznego druida. Lubię tę kartę, szczególnie kiedy korzystam z talii o metapsychicznych zdolnościach. Kiedy wyganiasz swoje karty z grobu zyskujesz punkty zdrowia, i przykładowo, kiedy twoja karta w grobie ma 1300 punktów ataku, otrzymujesz 1300 zdrowia. Warto? Myślę, że warto poznać.
06. Gillagillancer
Jest o tyle ciekawa, że możesz ją wystawić bez większych konsekwencji. Kiedy twój przeciwnik ma karty na planszy, a ty nie masz - śmiało rzucaj go na bitwę, żeby siał spustoszenie. Jego jedyną wadą, to fakt, że tracisz 250 punktów zdrowia po każdej kolejce, kiedy zostaje na planszy, ale jak na wojownika z lancą o mocy 2200 punktów ataku - myślę, że daje rade. Drugi minus - to także fakt, że trudno ją dostać.
05. Jawsman
Podwodny niszczyciel, który zyskuje 300 punktów do ataku, za każdym razem, gdy na planszy pojawia się nowy potwór wodny. Dobra karta, kiedy korzystasz z morskich stworzeń, a twoja talia, to kopalnia przelewającej się wody.
04. Brain Control
Przechodzimy do bardzo niebezpiecznej karty, która pozwala przejąć kartę przeciwnika. Co prawda - musisz zapłacić 800 punktów życia, ale zrób to, kiedy nie masz lepszych opcji. Dzięki temu możesz nie tylko siebie ocalić, ale zyskać przewagę nad drugą osobą.
03. Fissure
Kolejna niebezpieczna karta, która zabija potwora na planszy! Kiedy widzisz, że jesteś w pułapce, a twój oponent ma lepszą kartę na polu bitwy, po prostu go zgładź tą perfidną kartą, jaką jest ,,Fissure''. Rzadko korzystałem, bo wolę inne pułapki w grze, ale dla początkujących, jak znalazł.
02. Level Limit - Area B
Świetna rzecz, kiedy chcesz grać słabszymi potworami i niszczyć mocniejszych przeciwników. Dlaczego? Ponieważ potwory z czwartego, piątego, szóstego czy siódmego poziomu - nie mogą stanąć w pozycji ataku! Kiedy ją uruchomisz - potwory do trzeciego poziomu mogą walczyć - pozostali przechodzą automatycznie na blok defensywny. Lecz uważaj, kiedy ta karta zostanie zniszczona, a ty masz tylko słabe potwory w talii - jesteś w tarapatach, albo przegrany. Lepiej uważaj, bo może stać się twoim przekleństwem.
01. Power Zone/ Remove Trap
Power Zone, to w sumie lekko głupkowata karta, bo zadaje dodatkowe obrażenia po zniszczeniu karty przeciwnika, ale to działa w dwie strony. Jeśli przeciwnik zabije twojego potwora, również otrzymujesz dodatkowe obrażenia (praktycznie za nic, bo umieściłeś ją na planszy!), dlatego byłbym ostrożny w dobieraniu kart, ale jako początkujący uważałem ją za zabawną, ale później stwierdziłem, że ta karta to śmieć, od której możesz szybciej zginąć. Remove Trap, jak sama nazwa wskazuje sprawia, że karta pułapka przestaje działać. Saper unieruchomił tykającą bombę.
Tak wygląda moja lista kart dla początkujących, ale pamiętajcie, że dopóki nie zaczniecie grać w Yugioh, nie macie pojęcia, jaką strategię obierzecie, ani które potwory wam się spodobają.
Które archetypy faworyzuje?
1. Rock - Kamieniste potwory są super. Ale podejrzewam, że wielu z was będzie przeciwnego zdania. Dlaczego? Dopóki nie poznasz ich skuteczności, kombinacji i efektów - wydają się niegroźne, lecz kiedy zrozumiesz podstawy, to słabe karty okażą się tyko z nazwy. Kamieniste potwory polecam osobom, które są średniozaawansowane w karciankach. Powaga!
2. Smoki - Nie dość, że skuteczne, to przeważnie mocne i wywołujące paraliż u przeciwnika.
3. Maszyny - Maszyny rządzą, jak kamieniste potwory. Nimi gram najczęściej w Yugioh. Mają spore zastosowania, dodają ci punkty do ataku, możesz wystawiać po dwa potwory więcej na planszy, kiedy znasz ich możliwości. Ponownie, warto grać maszynami, żeby zrozumieć, jak możesz stosować zaawanasowane strategie z mocniejszymi przeciwnikami. Pamiętacie, że Machine King nie bez powodu jest jedną z moich ulubionych kart w tym zestawie? Właśnie dlatego, że nagradza gracza za to, że wystawiasz kolejne maszyny na planszy i stajesz się silniejszy!


0 Komentarz(e):
Prześlij komentarz