wtorek, 27 stycznia 2026

Aviator - Oślepiający blask chwały



 ,,Aviator'' - pomimo świetnej oprawy wizualnej - gorzko rozczarował. Pomimo utalentowanej obsady, delikatnego pianina w tle i marzeniach o lotnictwie - pozostawia widza w zadumie, dlaczego jest wygaszony, zamiast rozbudzający wyobraźnie. Oparty na powieści Jewgienija Wodołazkin o tytule ,,Wielka księga'' miał szansę schwytać widza za gardło oraz zdobyć publiczność, ponieważ opowiada o człowieku, który budzi się z kriogenicznego snu nie pamiętając kim był, i co robił w poprzednim życiu. W otwierającym ujęciu mamy majestatycznego sokoła, który przelatuje nad zieloną polaną (lasem), co zwiastowało poetyczne zadęcie. Jednak traci impet, gdy stopniowo odkrywa melancholię za straconym wspomnieniem. Olśniewa w pojedynczych fragmentach, jak para kochanków cytuje tęskne wiersze w kołyszącej się łódce pośrodku jeziora, albo jak bohater ubiera skrzydła Ikara, aby uwierzyć w swój plan, że zacznie latać. W pojedynczych fragmentach widać pióro autora, słodką symbolikę i jakąś taką wiarę, że w Rosji można odnaleźć sens istnienia. 

niedziela, 25 stycznia 2026

Głos Hind Rajab - Akcja z Gazy



 Odkąd konflikt Palestyny z Izraelem nabrał rozpędu - kwestią czasu było, zanim ktoś podejmie ostry temat ratowania niewinnych cywili z placu boju. W paradokumentalnym ujęcia przedstawia dramatyczną walkę o ocalenie dziewczynki, która została otoczona strzałami, gdy ona ukrywała się w samochodzie. Szczegółowo odnosi się do wydarzenia z 29 stycznia 2024 r., gdy pracownicy Towarzystwa Czerwonego Półksiężyca otrzymali pilny telefon od palestyńskiego dziecka, które zostało uwięzione w centrum chaotycznego konfliktu w Gazie. Ratownicy przyklejeni do słuchawki próbują interweniować - rozmawiając na łączach z przerażoną, tytułową Hind Rajab, która straciła wcześniej krewnych, a ona została uwięziona w aucie - czekając na pomoc uzbrojonej żandarmerii, czy karetki, która musi zostać zatwierdzona przez zagraniczne władze. Film, ani jednej minuty, nie poświęca temu, co dzieje się poza monitorami oraz komunikatorem. Śledzimy jedną bazę ratowników, którzy chcą zapewnić ochronę, a także wsparcie emocjonalne dla małej dziewuszki, co nieustannie informuje o przebiegu wydarzeń.

sobota, 24 stycznia 2026

Powrót do Silent Hill - W obronie Christophe'a Gans





 Biorąc pod uwagę wyniszczające oceny krytyków zza morza - stanę po stronie autora, który rozumie pierwowzór, odtwarzając fotograficzne pamiątki z cichego wzgórza. Christophe Gans wraca po dwudziestu latach, do wymagającej serii gier wideo. Taplając się w cichej rezygnacji i rozpadzie osobowości bohatera z ,,Silent Hill 2''. Choć autor przekręca motywy, i ma na bakier z wiernością materiału źródłowego - ukazuje to miejsce jako kaźń dezintegrującej tożsamości. Kiedy ,,Silent Hill 2'' ujrzał premierę w 2001 r. nikt nie spodziewał się, że otrzymamy druzgoczący materiał psychoseksualny. Gra wideo kojarzona z twardym survival horrorem zmieniła tor lotu - przekształcając się w romantyczny koszmar zrozpaczonego męża. Film podąża za śladem Jamesa Sunderland, który otrzymuje list od zmarłej ukochanej, wierząc że spotka ją w ,,wyjątkowym miejscu''. Niedaleko Salt Lake City, w hotelu Lakeview. Mary, to kobieta zrodzona ze snów. Jego wyobrażenie - podstępna psychika, która zaprosiła do miasteczka duchów, żeby ukarać za grzech nieczystości. 

poniedziałek, 19 stycznia 2026

Trzy na jednego #41

Kadr z filmu ,,Arco''. 
Foto. France 3 Cinema

Trzy na jednego, to seria, gdzie będę krótko omawiał najnowsze produkcje, które lecą w kinie, albo co gorsza - nie pojawiły się w polskiej dystrybucji. Na czym polega zabawa? - ano na tym, że zaczynam od historii, która podoba mi się najmniej, a trzeciego kandydata mianuję jako zwycięzcę zestawienia. Zakładam, że będą to mini-recenzje, czyli skrótowe podejście do opowiadania obrazów. Lapidarna forma, która ma zachęcić lub zniechęcić do oglądania.

czwartek, 15 stycznia 2026

Eephus - Sport, to coś więcej niż gra

 


Czy jest bardziej amerykański sport, niż baseball? Nie sądzę, poza NBA czy NFL (futbol w kaskach na twarzy) nie widzę innej możliwości. Mała ciekawostka, w Japonii także cieszy się dużym zainteresowaniem. W Polsce jest to sport, nie tyle niszowy, co niepraktyczny. Widzę to po orlikach, gdzie dominuje tenis ziemny, piłka nożna czy siatkówka. I nie ma w tym nic złego. Sport od zawsze był częścią naszej kultury, solidarną, czystą przyjemnością, formą rekreacji, która zmusza mięsnie do wysiłku. Wydaje się prostą grą, bez żadnych komplikacji, łapiesz piłkę w rękawicę wyrzuconą przez miotacza, żeby zdobywać punkty, ma jednak kilka zasad, w których można się pogubić, jeśli nie miałeś przyjemności biegać po boisku, żeby zdobyć bazę. 

poniedziałek, 12 stycznia 2026

Kilka słów o Złotych Globach, i dlaczego nagrody przestały mieć znaczenie

 


Spoglądając na galę, i to, kogo podziwiają panowie z jury - stwierdziłem, że nawet towarzystwo filmowe odmawia propozycji oglądania pozytywnych filmów, które stałyby się nagrodą dla publiczności, a nie serią wyuzdanych kabaretów dla zepsutej elity. Nie dość, że Złote Globy zaproponowały kandydaturę na wąskie grono filmowców, to próbuje przekonać widzów, że nie istnieje kino poza mainstreamem. To dużo świadczy o ich niekompetencji. Udają, że uczestniczę na międzynarodowym konkursie filmowym. Choć od dawna nie sprawdzałem (nie sprawdzam), kto dzieli się statuetkami na rozdaniu nagród - ponownie jestem świadkiem upadającego splendoru jakiejkolwiek gali filmowej. 

niedziela, 11 stycznia 2026

Romeria - Tragedia oczami wyobraźni

 


Carla Simón powraca, katalońska autorka odnajdująca się w rodzinnych pamiątkach oraz wspomnieniach, paradoksalnie, zatraciła się w artystycznych wizjach, kosztem zgrabnej narracji. To film osobisty dla artystki, co powoduje głębokie zamieszanie, kiedy widz śledzi tę historię z punktu pilnego obserwatora, poszukując sensu, czy warto było czekać. Osobiste dzieła mają tę wadę, że autorzy zanadto wierzą, że są ważne z punktu psychologicznego. Podejmuje koszmarny wycinek z własnego życia, gdy jej rodzice zmarli, jak była dzieckiem, bo ulegli śmierci przez postępującą chorobę AIDS oraz zażywanie narkotyków, jak heroina, co później upamiętni na taśmie filmowej. 

piątek, 9 stycznia 2026

UWAGA! Ważny komunikat

 Chwilowo mam kłopot z zalogowaniem się na konto przez komputer, więc kontaktuje się w formie telefonicznej wymiany. Mam nadzieję, że niebawem naprawię usterkę i będę mógł kontynuować swoją pracę. Jednakże - mam przygotowaną recenzję filmową, także ją opublikowałem bez żadnych zdjęć. Pojawią się wówczas, gdy będę miał możliwość je udostępnić. Przekonałem się, że pisanie recenzji na telefonie jest pracochłonne i zbyt męczące. Nie chciałem zwlekać, więc publikuję, co mogę. Pomimo drobnych problemów technicznych nie chciałbym zostawiać bloga bez treści, więc działam, na ile mogę sobie pozwolić. Trzymajcie kciuki, żebym mógł to naprawić! Do następnego, i pozdrawiam.

La valle dei sorrisi - Przeklęta wioska



 W zamyśle włoski autor pragnął sportretować gorący temat oczekiwania na zbawiciela - przecierając szlaki horroru religijnego, który onegdaj stanowił odpowiedź na ludzką nadzieję oraz mieszaninę strachu. Tymczasem to horror bycia - człowieka zamkniętego w klatce rozpaczy w górskiej dolinie, gdzie ludzkość przegrywa pojedynek z własnymi demonami. Zaczyna się, jak w półśnie, bo senny, majaczący dramat zrozpaczonego mistrza judo o imieniu Sergio (Michele Riondino), który przybywa do małej wioski Remis we Włoszech (prowincja Rimini), gdzie prowadzi zajęcia gimnastyczne w ramach zastępstwa wychowawczego, prowadzi do serii wypaczenia nauki chrześcijańskiej.

poniedziałek, 5 stycznia 2026

O dwóch klasykach kina, które warto zobaczyć #1

Kadr z filmu ,,Dzikie trzciny''
Foto. Ima Films

Wraz z nowym rokiem otwieram nową kategorię, czy nowy program na swoim kanale. Postanowiłem podzielić się wrażeniami z filmów, o których mało się mówi, lecz są godne polecenia (według własnego uznania). W tym przedziale będą pojawiać się filmy z lat: 1932-1999. Głównie skupię się na rzeczach mniej rozpoznawalnych, które nie miały szerokiego dostępu, albo są nagradzane, ale wciąż nie mają ,,rozgłośni''. Nie będę skupiał się na nowszych filmach, co nadeszły wraz z XXI wiekiem. Nie będę mówił czy obiecywał, jaka będzie częstotliwość tych materiałów, choć raz na miesiąc powinno się udać (a przynajmniej raz na dwa miesiące). Także, zapnijcie pasy - startujemy z nowego lotniska. 

czwartek, 1 stycznia 2026

Dlaczego współczesne kobiety nie rozumieją mężczyzn?

 Choć na moim kanale skupiam się na kinematografii, to ze względu na Nowy Rok - postanowiłem napisać o czymś, co odchodzi od regularnego tematu, bo uważam, że związki damsko-męskie są ważniejsze, niż jakieś obrazki wyświetlane w kinie. Wiele rzeczy, jakie przytoczę, mogą wydawać się kontrowersyjne, ale proszę pamiętać, że piszę w roli doświadczonego mężczyzny, który przeżył wiele zawodów miłosnych, który spotkał setki kobiet, z którymi budowałem relacje przez dekady. Choć dla niektórych może wydawać się to śmieszne, albo nierealne - zdążyłem zaprzyjaźnić się z dziewczętami, z którymi mam kontakt od ponad dziesięciu lat! Jakkolwiek trudno to potwierdzić, bo musiałyby to udokumentować - uważam że jestem żywym dowodem na to, że przyjaźń między kobietą, a mężczyzną istnieje (i tak, nie ma w tym żadnego podtekstu seksualnego, jedynie w żartach, lub w osobistych wynurzeniach, gdy dwoje ludzi może rozmawiać o seksie, swobodnie oraz bez żadnych uprzedzeń). Wielu mężczyzn tego nie zrozumie, jeśli sami nie mieli takich kontaktów. Wiele kobiet nie zdaje sobie sprawy, jaką przyjemność sprawiają, kiedy są dotykane. Miękka, jedwabna skóra kobiet sprawia rozkosz, wasze receptory w dłoniach wprawiają w relaks. Zawsze uważałem, że dziewczęta są rozemocjonowane. Ponosi je feeria uczuć, seria stanów emocjonalnych, które same nie potrafią nazwać, choć doskonale wiem, że potrafią w jednej chwili histeryzować, by za chwilę skakać z radości. 

wtorek, 30 grudnia 2025

Wielki Marty - Anty-sportowa farsa



Czy można nakręcić większe nieporozumienie, niż kino sportowe o sportowcu, który gra nieczysto? Przedstawia punkt zarozumiałego, nadętego Marty'ego (w tej roli Timothee Chalamet) - zawodowego krętacza, który ogłasza się gigantem w ping-pongu, który żąda pokłonów i wielkiego sukcesu. Łamiąc zasady, przecierając szlaki do mistrzostwa, kosztem uczciwości. Poznajemy go w śmiesznych okolicznościach, kiedy pracuje w sklepie obuwniczym na Lower East Side, a na zapleczu zabawia się z dziewczyną, w jednej z najbardziej kuriozalnych, niezręcznych scen erotycznych, jakie kiedykolwiek widziałem (napisaną, jak w porno-fantazji). Sport, to ruch ciała, więc może świadomie nawiązuje do cielesnej rozpusty, a na wstępie pokazuje maksymalne zbliżenie na plemnik jako owoc rodzącej się jednostki. Nie zachęciło to do dalszego seansu, a później jest jeszcze gorzej, i jeszcze mniej grzeczniej - włącznie ze śmieszną sceną pod prysznicem, gdzie zabawia się z kochanką. Prawdziwa uczta dla widza, nie ma co.

poniedziałek, 29 grudnia 2025

Zatajone: Seymour Hersh na tropie prawdy

 


Ciąg dalszy o tym, jak prasa w Stanach Zjednoczonych jest cenzurowana, pomimo usankcjonowanej Konstytucji oraz pierwszej poprawki do Konstytucji, która głosi, że jest wolność prasy. Opowiada o wycinku z pracy, jaką wykonywał popularny dziennikarz polityczny dla New York Times. Jeden z byłych prezydentów nazywa go wprost, w słuchawce (efekt doniesienia telefonicznego): ,,To skurczybyk, ale przeważnie ma rację''. Seymour Hersh nigdy nie został dziennikarzem po to, żeby dbać o interesy władzy czy popleczników Białego Domu, lecz jako lojalny patriota miał obowiązek informować opinię publiczną o tuszowanych sprawach w departamencie sprawiedliwości. Jednak, to nie jest przypadek, że takie dokumenty wychodzą na jaw, bo ostatnio mieliśmy do czynienia z niepokojącą sprawą ,,Lista Epsteina'', która została żałośnie okrojona przez dyrektorów FBI oraz cyniczną Partię Republikańską. Nie trzeba daleko szukać, że winni są na wolności, a opinia publiczna nadal nie ma pojęcia, kto stoi za handlowaniem ludźmi, czy kto molestował nieletnie na prywatnej wyspie Epsteina. Pogratulować wolności, droga Ameryko. Jak tak dalej pójdzie - stanie się koronnym dowodem na to, że Konstytucja nie działa, albo ma braki. 

piątek, 26 grudnia 2025

Najbardziej oczekiwane premiery 2026 r. - Kto zaskoczy, a kto przyjdzie z niczym?

 2025 r. uznaję otwarcie za zamknięty, więc mogę skupić się na przyszłości, lub na przyszłych wydarzeniach. W polskich kinach pojawią się tytuły, które miałem przyjemność zobaczyć wcześniej, jak ,,Bez wyjścia'' (koreańską czarną komedię o bezrobotnym ojcu uwikłanym w gospodarczą pogoń za dobrobytem) czy ,,Anzu - Kot duch'' (animację kręconą w duchu studia Ghibli, ale bez ukierunkowanej narracji). Pojawi się nowa, odrestaurowana wersja ,,Wichrowych wzgórz'' na bazie powieści Emily Bronte, ale nie wierzę, że będzie zgodna z powieścią. Z jakiegoś powodu ,,Toy Story'' otrzyma kontynuację, i tutaj rozpala się czerwony alarm, że chcą zniszczyć tą serię niepotrzebnymi sequelami. Nie będę tolerancyjny, kiedy okaże się zbędny w historii kinematografii. Na trzecią część Diuny nawet nie czekam, bo jestem zmęczony tą pompatyczną serią.