sobota, 7 listopada 2020

Znów zostałem menedżerem - Prowadzę cztery kariery jednocześnie (sezon 2)

 

Po tym, jak oszukałem przeznaczenie i udało się utrzymać Espanyol w najwyższej klasie rozgrywkowej w Hiszpanii - musiałem kontynuować karierę w Barcelonie. Fani średnio zadowoleni, zarząd nie miał większych oczekiwań. Postanowiłem w szatni nie narzucać wysokich celów. ,,Panowie, chciałbym, żebyśmy osiągnęli środek tabeli. Nie wymagam powrotu na europejskie boiska, proponuję stabilizację w lidze, jeśli zrobimy coś ponad to - będę szczęśliwy, ale musimy przygotować się na sezon, w którym musimy nieco zmniejszyć wagę większych zespołów. Mam nadzieję, że jesteście po mojej stronie?''. Starałem się być blisko szatni, dyskutować o ewentualnych zmianach w trakcie kampanii. Zanim przyszedłem do klubu z Barcelony, nie wiedziałem, że zwiążę się z klubem na dłużej. Byłem po fantastycznych sezonach w Hajduku (w Chorwacji) i po nieudanej zabawie w Niemczech, gdzie wyrzucono mię z Werderu Brema (jedna z najgorszych przygód w wirtualnej menedżerce). Espanyol miał być przystankiem do innej kariery, ale postanowiłem tu zostać, coś wywalczyć, nie poddawać się. Jak zapowiadał się sezon numer dwa?

czwartek, 22 października 2020

Henry Fool - Głos pokolenia?

Lata 90. XX wieku miały szczególną wymowę w kontekście twórców filmowych za oceanem. W Stanach Zjednoczonych doszliśmy do punktu, w którym zaczęto doceniać niezależne produkcje, co sprawiło, że rynek miał nowych bohaterów, świeże spojrzenie, a wielcy wydawcy, mimo iż oferowali większe pieniądze, zdali sobie sprawę, że należy liczyć się z mniejszymi graczami. Nie od dziś wiadomo, że polityka filmowa w USA jest przestarzała, wykalkulowana i pozbawiona serca tych, którzy kibicują kinu autorskiemu (osobistemu). Kiedy sięgniemy wzrokiem wstecz - zauważmy, jakie ,,niewolnictwo'' panowało na terenie w Los Angeles. Przed premierą ,,Obywatela Kane'a'' nikt nie miał prawa robić kina po swojemu, ponieważ producenci decydowali o ostatecznym kształcie. Był zakaz, żeby jedna osoba decydowała o sukcesie lub nie sukcesie. Jest to o tyle znamienne, że do dziś Hollywood jest naznaczony okrutnymi praktykami, żeby pozbawić twórców filmowych ich własnego stempla. Wciąż pokutuje przeszłość, która sprawia, że w Stanach nie ma kina sensu stricto. Są zabawki marketingowe i filmy, które są napisane według wzorca, jak pisać scenariusze, jak przedstawiać bohaterów i jakie zakończenie zastosować, żeby widz nie czuł się urażony. 

niedziela, 20 września 2020

Znów zostałem menedżerem - Prowadzę cztery kariery jednocześnie (sezon 1)


Podobnie jak Mauricio Pochettino (z prawej) obejmuję Espanyol.

Zacząłem czytać książkę Leszka Orłowskiego (zasłużonego dziennikarza sportowego) o wielkim Atletico Madryt i znów uzależniłem się od gier cyfrowych. Próbowałem prowadzić kariery w Football Manager 2020, ale nie jestem przekonany, co do tej serii. Mam nieodparte wrażenie, że silnik meczowy oszukuje, dlatego wróciłem do zasłużonego Championship Manager 01/02 z odświeżonymi składami, by dalej podejmować działania i prezentować barwy klubowe jako trener. I to nie byle jakie zespoły, ale takie, powiedziałbym, wybrane z głową. Dobrane oraz z konkretną myślą. Z racji, że jestem coraz mocniej ,,podjarany'' ligą hiszpańską i jego drugim obliczem - śledzę dokonania słabszych ekip, często z dołu tabeli - zabrałem się za poprowadzenie Celty Vigo. Oraz Espanyolu, który niespodziewanie spadł do drugiej ligi (dlatego chciałem odmienić przeznaczenie i utrzymać w lidze niesforny klub zarządzany przez chińskich przedstawicieli). Ale żeby nie ,,kisić'' się w jednej lidze - ruszyłem na podbój Niderlandów. Odpaliłem ligę norweska, którą odwiedzam po raz pierwszy w życiu! Bonusowo jestem w Szwecji i miałem zagwozdkę, który zespół nie opisywać, ale wszystkie kariery są ciekawe i nietuzinkowe. Myślę, że czwórka wystarczy. Postanowiłem, że nie będę opisywać działania w Holandii, ponieważ jestem zmęczony tamtymi działaniami i kariera wisi w ,,zawieszeniu'' - przestałem w to grać. Cała reszta wciąż przynosi radochę. Dlatego opiszę dwa kluby z Espanii, jeden ze Szwecji (IFK Goteborg) i jeden z Norwegii (debiut z Viking FK).

wtorek, 15 września 2020

Limite - Szybka recenzja

Brazylijska kinematografia jest mi całkowicie obca, dlatego nie będę rozpisywał się o tytułach z tamtego zakątku świata. Nie mam wystarczającej wiedzy, by powiedzieć coś więcej. Pozostanie martwy tekst bez uzupełnienia. Jedyną ciekawostką, którą zdążyłem wyczytać - ,,Limite'' pojawił się na liście stu najlepszych filmów z państwa słynącego z kawy czy futbolu. W każdym razie, to film niemy, pozbawiony dialogów (nie licząc drobnych słów, które pojawiają się w drugiej połowie obrazu). Sama konstrukcja fabuły jest archaiczna, a twórca snuje tę opowieść, jak późniejsi mistrzowie tzw. slow cinema (czyli długie, powolne kadry, zatrzymanie kliszy na detalach czy ukazanie ludzkiej duszy za pomocą skojarzeń). Zaczyna się na łódce. Jakieś kobiety i mężczyzna. Przybici, zgarbieni, pochyleni nad spokojną wodą, w oczekiwaniu na, na co? Retrospekcje próbują rozwiązać zagadkę strapionych postaci. Fabuła płynie ospałym tonem i brak uwagi może przesądzić o nieporozumieniu uczuciowym między aktorami, a widzem.

piątek, 10 lipca 2020

Dwa tygodnie z westernem: Szybcy i martwi



Nasza przygoda z westernem dobiega końca. Gatunek ledwo dogorywa. Ostatnim podrygiem zerwie się na kolana, by zaprezentować ,,trupie'' dokonania, aby pozwolić gatunkowi na spoczynek. Lata 90. kopią grób. Przysięgam, to najbardziej rozczarowująca dekada w historii gatunku. Wypalona, pozbawiona kompasu moralnego, zmierzająca do przepaści. Stany Zjednoczone próbują ratować zapomniane pieśni o rewolwerowcach, ale nawet oni nie wierzą w sukces, przywrócenie popularności tematów w rejonach z dzikimi kojotami, ranczerami czy plenerami z krowami. Zwieńczeniem XX wieku dla szlachetnego gatunku pozostaje ,,Bez przebaczenia'', które nie przebacza przeszłości, bo znów odwołujemy się do antywesternu (no ileż można!), ponownie jesteśmy świadkami upadłych fetyszystów broni, nikt ani nic nie będzie w stanie ich powstrzymać, aby polec w ogniu. Przez wielu uznawany za najważniejszy western w historii kina, ale nie zgadzam się z tą opinią. Najważniejsze westerny powstawały w latach 50. (W samo południe, Jeździec znikąd) czy 60. (Dwa oblicza zemsty, Pewnego razu na Dzikim Zachodzie czy Hombre). ,,Bez przebaczenia'' powiela znajome trasy, a jednocześnie jest prostą, zgrzebną opowieścią o zemście i mężczyznach zaszczutych przez własne pragnienia.

środa, 8 lipca 2020

Dwa tygodnie z westernem: Zwariowany pociąg


Po szokującej dekadzie, która wyparła się kultury bohaterów z ekranu oraz beztroski Dzikiego Zachodu - nadszedł przykry, niepokojący, przewidziany zastój. Gigantyczna zapaść. W Stanach Zjednoczonych, w latach 80. XX wieku nie powstanie ważny western (ani jeden!), Europa zwolniła, a najwięksi mistrzowie, jak Sergio Leone czy Sergio Corbucci przestali kręcić się w sceneriach prerii i nie depczą po stepowych drogach. Wiadomym było, że gatunek zaniemógł. Niektórzy zaczęli obawiać się, że zniknie z ,,mapy'' filmowej. Ktoś powie, że Eastwood nakręcił ,,Niesamowitego jeźdźca'', owszem, ale niczego nie wniósł do gatunku i powielał rewizjonistyczne poglądy z lat 70. Europejczycy czuli się wypaleni, w Stanach Zjednoczonych woleli propagować cyborgi i karateków. Wszyscy odwrócili się od uwielbianego gatunku, który nie do końca wiedział, co ze sobą zrobić. Na ratunek przybiegła Azja, która przejęła gatunek i przemodelowała go w nowy, świeży projekt. Posłuchajcie.

poniedziałek, 6 lipca 2020

Dwa tygodnie z westernem: Cut-Throats Nine



Lata 70. zgubiły herosów czy szczęśliwe finały. Spłonęli niewinni, niewierni dożyli starości. Niepokój społeczny w Stanach Zjednoczonych przyczynił się do epoki konstatacji, a w Europie kręcą najbardziej brutalne westerny, które zawstydziły Zachód i ich złote lata Dzikiego Zachodu. Gdzie dawne przyjaźnie straciły na ważności, życie przestało być cenne, a wartości oraz idealistyczne pobudki przekuli w sztabki złota. Dziś - słusznie lub nie - zapomniany hiszpański western, który zerwał łańcuchy podłości, a kryminaliści zostali wypuszczeni na wolność korzystając z dobrodziejstwa cywilizacji. Śnieg oraz ostre zawieruchy staną się przytłaczające od pierwszej do ostatniej sceny. Mroźne powietrze, które skuje serca plagą morderstwa, a dobroć przejawi dla własnych korzyści.