![]() |
| Kadr z filmu ,,Kura'' Foto. Hellenic Film & Audiovisual Center |
Szybko i na temat - produkcje, którym warto dać szanse!
The Weight
Staromodny thriller dla mężczyzn, którzy nie obawiają się korzystać z męskiej broni, czyli ze sprytu i nieustępliwego charakteru. Kiedy w modzie są słabi mężczyźni zafiksowani na jednej kobiecie, jak protagonista błahej ,,Obsesji'' (niezrozumiały fenomen w kasach biletowych), czy niezdarni kryminaliści w fałszywym męskim kinie oczami reżyserki ,,The Mastermind'' - na ratunek wraca heroiczny Ethan Hawke. Jeden z ulubionych amerykańskich aktorów o wszechstronnej aparycji scenicznej, wcielający się w opanowanego, dumnego ojca gotowego poświęcić się dla słusznej sprawy. Który z grupą więźniów przemyca złoto przez bezdroża Oregonu - tłukąc się ze sztabkami złota przez niestabilny most wiszący nad przepaścią. Ethan Hawke bierze na barki ciężar zdradzonego ojca o imieniu Samuel, który chce zapewnić bezpieczeństwo swojej córce, w czasach niestabilnej gospodarki i ekonomicznej zapaści. Sielanka zostaje przerwana, gdy zostaje pobity i niesłusznie oskarżony w sądzie. Zostaje zabrany do kolonii karnej, jak miś zostaje odebrany małej dziewczynce, która będzie tęsknić za ojcem, i to wszystko dzieje się w pierwszych minutach, żeby nakreślić dramatyczny wycinek w stanie Oregon.
Witamy w czasach wielkiego kryzysu, wielkiej depresji, ubóstwa i bezprawia. Zraniony ojciec trafia do obozu pracy w kamieniołomach. Skąd nie ma ucieczki. Jednakże, zostaje dostrzeżony przez naczelnika jako bystry chłopak o specyficznej wiedzy technicznej (dawniej działał jako mechanik). Łebski łeb, niezłomny charakter, to jest to, czego potrzebowałem po serii nieatrakcyjnych mężczyzn widzianych na ekranie. Naczelnikiem więzienia jest stary, dobry, sprawdzony Russell Crowe o wesołej mimice na twarzy, lecz o czarcim sercu. Proponuje Samuelowi oraz jego kolegom, aby przemycili złoto z pobliskiej kopalni, w zamian, żeby mógł przedterminowo zwolnić się z przymusowego więzienia oraz odzyskać córkę, zanim trafi w obce ręce pod opiekę adopcyjną (prawo jest bezlitosne!). Samuel, jak to bohater kina akcji podejmuje wyzwanie, a film skręca w kierunku pulpowej sensacji z majestatem zapomnianego westernu na odległych, zalesionych terenach. Podczas wędrówki natykają się na wadliwy most, jak z jakiegoś thrillera od Henri Clouzot. Determinacja Samuela wynika z jasnego celu - chce odzyskać córkę, co sprawia, że jest prawdziwym bohaterem ekranu, a nie karykaturą sztucznych mężczyzn uciekających od problemów, jak w podrzędnych sitcomach. Choć sama akcja czy napięcie nie błyszczy, jak w europejskich klasykach typu ,,Rififi'' (1955) czy ,,Vabank'' (1981) - pozostaje sprawnym dramatem mężczyzny uwięzionego w przymusowej pracy fizycznej przez pomyłki sędziowskie. Samuel ciągnie towar przez wąwozy z podejrzanymi współwięźniami wyprawy, którzy zaczynają spiskować między sobą.
![]() |
| Foto. Fields Entertainment |
Figurę samotnego ojca, w ostatnich latach, najlepiej spersonifikował Uberto Pasolini w ,,Nieszczególnym miejscu'' (2020), jednakże Ethan Hawke wciela się w sprytniejszego żywiciela rodziny, gdyż potrafi użyć obrączki ślubnej, aby namieszać w silniku, żeby samochód szybciej jechał. Opanowany Samuel ma trzeźwy umysł i na kłopoty znajdzie sposób, a takich bohaterów brakuje na ekranie. Na plus wątek rdzennej kobiety ze Stanów, która także poszukuje wolności w kajdanach przeszłości, gdyż zbiegła z dzikiego terenu oraz pomaga mężczyznom wykonać zadanie przemycenia złota przez rwące rzeki.
USA, Niemcy, Kanada, 2026, 115'
reż. Padraic McKinley, sce. Matthew Booi, Shelby Gaines, zdj. Matteo Cocco, muz. Latham Gaines, Shelby Gaines, prod. Fields Entertainment, Construction Film, Augenschein Filmproduktion, wyst.: Ethan Hawke, Julia Jones, Avi Nash, George Burgess, Russell Crowe
Kura
Prześmiewczy węgierski film o kurze, która ucieka z fermy przemysłowej, żeby zastanowić się nad ludzką rasą i jej hierarchizacją. Nigdy bym nie przypuszczał, że ktoś wpadnie na tak abstrakcyjny pomysł, żeby kura została wrzucona w centrum wydarzeń oraz stanowiła klucz do rozmyślania nad ludzkością. Jakże to relaksujące, kiedy obserwuję małego ptaka o drobnych, żylastych nóżkach, co z ekspresją wyraża emocje, jakby człowiek zamienił się w zwierzątko. To upierzone maleństwo zwiewa z zamkniętej klatki, by odnaleźć schronienie w podupadającej restauracji. Choć w ostatnich latach obejrzałem już kilka czarujących produkcji o białych bocianach na macedońskiej wsi (Mowa o tym filmie - opisywany na blogu), czy ulubione produkcje o pingwinach magellańskich, które stały się kanwą familijnych, czułych retrospekcji o ludzkiej potrzebie bliskości - ,,Kura'' robi za komentarz społeczny, jak niegdyś osiołek u Jacquesa Demy w ,,Księżniczka w oślej skórze'' (1970).
Węgierski filmowiec przyznał w wywiadach, że pracował z ośmioma kurami, aby uzyskać satysfakcjonujący efekt końcowy. Kury są prawdziwe, i realistycznie przemieszczają się po ekranie dziobiąc niespokojnie i zamaszyście. Sama podróż zaczyna się od momentu poczęcia w fermie drobiu, ale to maleństwo szybko zyskuje świadomość, że nie ma wystarczająco miejsca dla wyjątkowych kur (tak, wiem jak to brzmi - potwornie zabawnie!). Ucieczka z fermy jest ledwie początkiem, a nie końcem wędrówki, jak w animacji ,,Uciekające kurczaki'' (2000). Jest ścigana przez chytrego, obślinionego lisa, a potem wpada w oko dumnemu kogutowi w zamkniętym kurniku restauracji. Przedstawiając zbrodniczy świat zewnętrzny okiem bezbronnej, niewinnej kury, która nie potrafi nadziwić się powstańczym okrucieństwem za szklanym szyldem. Kamera nieustannie śledzi upierzony kuper, skoczne łapki, czerwone, zafalowane grzebienie na czubku głowy zdumionej kury. Drobna kura nie wiele pragnie, jak pokarmu, własnego kąta, czy ochrony potomstwa. Jest uwikłana w ludzki spisek - brykając na scenie, jak niezależna jednostka.
Nie ma w tym łagodnej bajki na dobranoc. To wręcz surowa, niepokojąca opowieść o przetrwaniu w nieludzkich warunkach. O czym przekonacie się na samym starcie, gdyż ferma drobiu uświadamia wyzysk i traktowanie innych, jak towar do sprzedaży. Ucieczka z dużej, przemysłowej giełdy kurzym towarem miała być ocaleniem. Zamiast tego trafia do wiejskiego niewolnictwa, gdzie handluje się ludźmi. Z jednej fabryki przechodzi do drugiej - jeszcze bardziej brutalnej. Brakuje tylko sceny, żeby kura trafiła do więzienia, bo ma czarne upierzenie! Jego absurdalny ton dobrze oddaje absurdalny proceder kruchej cywilizacji wyhodowanej na niskich instynktach. Subiektywny punkt widzenia ptaka pozwala się zdystansować, spojrzeć na zdarzenia z niskiej drabiny społecznej, gdzie kura przemierza świat jako ofiara zastanego systemu. Gdyż została uwikłana w działania przestępcze, plątając się w ekstremalnych zagrożeniach przez napotkane lisy czy pożary.
Warto dać szansę, jeśli lubicie nietuzinkowe eksperymenty, albo kiedyś, jako dzieci biegaliście za kurką, żeby ją złapać w łapki. Też to robiłem, a pod nosem mruczałem, ,,Kurko, stój, nie uciekaj!''.
Węgry, Grecja, Niemcy, 2025, 96'
reż. György Pálfi, sce. Zsófia Ruttkay, György Pálfi, zdj. Giorgos Karvelas, muz. Szabolcs Szõke, prod. ERT, EKKOMED, wyst.: Yannis Kokiasmenos, Maria Diakopanayotou, Argyris Pandazaras




0 Komentarz(e):
Prześlij komentarz