środa, 4 stycznia 2012

Bóg nosi dres (I niech w nim pozostanie) — recenzja książki Piotra Sendera




Takie książki są właśnie stworzone dla takich osób, jak ja. Młodych, wchodzących zaledwie w świat dorosłości, odkrywających siebie, ludzi, kulturę, życie. Nie szufladkując tytuł, polecam również osobom, którzy mają już swoje lata, ich też nie powinna ominąć taka przygoda!

Piotr Sender udowadnia, że można napisać książkę na poziomie dobrej literatury, w młodym wieku. Debiut genialny! I nie ukrywam, jeszcze nie raz powrócę do tej powieści. Wszyscy w dniu premiery, trąbili, tytuł kontrowersyjny. Zaraz tam kontrowersyjny, powiedziałbym, prawdziwy.



Bohaterem powieści jest dresiarz, do bólu stereotypowy z wyglądu. Bogaty, zdobiący się naszyjnikami, mający ekstra brykę, przesłodzoną, sztuczną dziewczynę — ale i ona zaskakuje w wielu scenach (Sender niszczy stereotypy). Napakowany (chyba nie na sterydach?) lata po osiedlach z bejsbolem w ręku, gdy zajdzie potrzeba.

To, co go jednak różni od tego, co mówią ludzie o dresach... będziesz musieć zrozumieć, że nie każdy odpowiada klasyfikacji ogółu. Facet przeżywa trudne dzieciństwo, ale czy to nie odbija się na jego psychice? Mieszkał w całkowicie nic nieznaczącej miejscowości, ale on nie mógł tego tak obcesowo je potraktować? Czy zmiana życia ze wsi na miasto zmieni jego poglądy i rzeczywistość? Na te pytania wam nie odpowiem, musicie zajrzeć na kartki tej powieści.

Założę się jednak, że niektóre osoby ,,poczują'' studenckie życie dresiarza w zakorkowanym, szarym mieście, z jego urokami i wadliwymi chwilami. Polecam tę książkę studentom, wsiąknięcie w ten znany wam klimat :)

Przeszłość przeplata się z teraźniejszością. Obecnie, walczy i toczy boje z ludźmi ulicy. W chwilach refleksji przenosi się do przeszłości, by obsesyjnie poruszać treść Boga.

Liczne nawiązania do popkultury i subkultury (szczególnie kultury hip — hop), młodzieżowy slang, graffiti na ścianach, podwórkowe przekleństwa, mnóstwo dymu z odpalonego papierosa i piwa do wypicia, czy każdy przełknie taki styl? Musicie sami sprawdzić.

Mamy tu bardzo ważne, choć często obrabiane problemy w innych powieściach, problem z alkoholem, narkotykami, przemocą, seksem. Kto zna miejskie życie, zwłaszcza wśród nadszarpniętych czasem klatek schodowych, na pewno zrozumie sytuację w której znajduje się nasz anonimowy dresiarz.

Proste słownictwo, charakterystycznie zbudowane zdania, mnóstwo wątków, liczne rozważania zwłaszcza w kwestii Boga i człowieka, nie mogą przejść obojętnie. Piękna książka, fantastycznie poprowadzona. Śmiałem się, płakałem na zmianę. Płakałem, ja!, facet. Cóż, jesteśmy tylko ludźmi, nawet Chrystus musiał płakać.



Rok wydania: 2011
Autor: Piotr Sender
Wydawca: Replika
Okładka: miękka


Cieszę się, że Piotrowi udało się wejść na rynek czytelniczy z hukiem, wywołującym dyskusje. Pojawiło się mnóstwo pochlebnych opinii i recenzji w internecie. Facet ma talent i niesamowicie zgryźliwe poczucie humoru. Czekam już na kolejne pozycje. Więcej takich, świeżych pozycji. Swoją drogą, ciekawe czy Piotr ma kolegów dresiarzy, z duszą, rzecz jasna. Dres też człowiek. Ma problemy i uczucia, i niech tak pozostanie :)

Oficjalna strona autora

Fragment Boga w dresie

2 Komentarz(e):

Domi pisze...

Już od dość dawna mam smaczka na tę książkę...

Krzysztof ,,Chris'' Krawczyk pisze...

Pora przejść do czynów :)

Prześlij komentarz